Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sędziego czeka przesłuchanie. A prokuratorzy dostali opinię informatyków

Od wybuchu skandalu minęły już trzy miesiące, a rzecznik dyscyplinarny ciągle prowadzi „czynności wyjaśniające” w sprawie sędziego Wojciecha Łączewskiego.

Od wybuchu skandalu minęły już trzy miesiące, a rzecznik dyscyplinarny ciągle prowadzi „czynności wyjaśniające” w sprawie sędziego Wojciecha Łączewskiego. Z kolei prokuratura otrzymała opinię biegłych badających komputer prawnika – dowiedziała się „Codzienna”. On sam już nie orzeka w sprawach karnych.

O sądowej aferze z politycznym wątkiem, w której pojawił się sędzia Wojciech Łączewski (ten sam, który wydał skandaliczny wyrok skazujący Mariusza Kamińskiego i pozostałe osoby z byłego kierownictwa CBA) pisaliśmy wielokrotnie. W lutym br. – dzięki dziennikarskiej prowokacji wyszło na jaw, że na społecznościowym portalu, na profilu należącym do Łączewskiego, pojawiły się politycznie jednoznaczne manifesty w stylu „musimy powstrzymać PiS”. W tym celu prawnik chciał nawet spotkać się ze znanym dziennikarzem nieukrywającym niechęci wobec obecnie rządzących. Pojawił się w umówionym miejscu – zapewnia dziennikarz, który widział go na własne oczy.

Po ujawnieniu tych informacji warszawska prokuratura wszczęła śledztwo (z zawiadomienia Łączewskiego, który zapewniał, że padł ofiarą hakera), sprawą zainteresował się także rzecznik dyscyplinarny działający przy Krajowej Radzie Sądownictwa. Od tamtej pory minęły już trzy miesiące, ale jakichkolwiek decyzji brak.

– Cały czas trwają czynności wyjaśniające – przyznał „Codziennej” sędzia Marek Hibner, ale o szczegółach nie chciał mówić, bo postępowanie – jak to określił „nie ma formy jawnej”.

Pomimo to udało się nam dowiedzieć, że rzecznik dyscyplinarny otrzymał z Prokuratury Okręgowej w Warszawie opinię biegłych informatyków badających komputer Łączewskiego. Mieli oni sprawdzić, czy dokonano z niego „politycznych” wpisów. Sędzia Hibner przyznał jedynie, że konieczne będzie przesłuchanie autorów dokumentu. Na szczegółowe pytanie już nie chciał odpowiadać, odsyłając do śledczych. Poza tym, wezwanie otrzymają nie tylko oni.

– Prawdopodobnie konieczne będzie jeszcze jedno przesłuchanie sędziego Wojciecha Łączewskiego – dodał sędzia Hibner, który nie chciał komentować również niedawnej decyzji prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie.

Na początku maja portal Niezależna.pl ujawnił, że Łączewski już nie orzeka w procesach karnych. Złożył wniosek o przeniesienie do wydziału cywilnego, który został rozpatrzony pozytywnie.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Sędzia Łączewski przeniesiony. Nie będzie już orzekał w sprawach karnych

Próbowaliśmy w poniedziałek i wtorek dowiedzieć się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, jakie wnioski we wspomnianej opinii zamieścili biegli, którzy badali komputer Łączewskiego. Prokurator Michał Dziekański obiecał to ustalić. Referent postępowania nie zgodził się na ujawnienie treści opinii.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane