Na reakcję Zbigniewa Stonogi na oświadczenie Pawła Kukiza nie trzeba było długo czekać.
Bardzo źle się stało,że w obronie bliżej nieokreślonej sprawy postanowiłeś poinformować ludzi jakobym ich kłamał co do istoty naszej rozmowy. Fakt przedobrzyłem bo prosiłeś by to zostało tajne, tymczasem ja kurde nie potrafię być tajny, a nawet nie chcę – napisał na facebooku Stonoga.
CZYTAJ WIĘCEJ: Stonoga pisze o zgodzie z Kukizem i JKM. A muzyk obnaża kłamstwo biznesmena
W dalszej części swojego wpisu Zbigniew Stonoga straszy Kukiza ewentualnymi konsekwencjami koalicji z Prawem i Sprawiedliwością i żądam aby muzyk wykasował jego numer telefonu:
Powinieneś też wiedzieć, że w polityce nie ma czasu na zmęczenie i robienie z siebie księcia który nie wie w jakiej jest bajce.
Teraz już życzę powodzenia,a resztę masz w SMS-ie.
U mnie zmieniło się tylko to,że idę sam bo do Polski i dla Polski to trzeba mieć nie tylko serce ale i jaja połączone z odwagą lub szaleństwem bo szalone jest to co obaj zrobiliśmy w swoich sprawach. Warto żebyś wiedział,że jeżeli PiS nie odetnie się od Kani itp to i PiS będzie miał swoje pięć minut więc z nimi się nie układaj bo będzie, że Kukiza atakuję.
Tak jak Cię prosiłem wykasuj numer telefonu do mnie, ja Twój właśnie skasowałem nie będą nam potrzebne w życiu politycznym – czytamy we wpisie opublikowanym na facebooku Zbigniewa Stonogi.

Już wcześniej okazało się także, że poza Pawłem Kukizem, do wyborów w koalicji ze Stonogą nie zamierza iść również Ruch Narodowy. Jego przedstawiciele propozycję biznesmena traktują raczej w kategoriach political fiction. Tak wynika ze słów prezesa RN, Roberta Winnickiego.
Samuel Pereira – dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennej”, zapytał Winnickiego czy przyjmują ofertę Stonogi. Prezes RN zwrócił uwagę, że kwota jaką proponuje biznesmen znacznie przekracza limit funduszy, jaki może wpłacić osoba prywatna na kampanię wyborczą. Dodatkowo zażartował, że Stonoga nie złożył deklaracji członkowskiej i nie odbył pół rocznego stażu. Wobec tego RN nie pójdzie z nim do wyborów.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zbigniew Stonoga został sam. Wcześniej Kukiz, teraz Narodowcy nie chcą iść z nim do wyborów