Nowela przewidywała wprowadzenie mechanizmu tzw. „levelling up”, który miał doprowadzić do rozszerzenia zakazu dyskryminacji ze względu na religię lub wiek, nade wszystko jednak ze względu na „orientację seksualną” nie tylko w miejscu pracy, ale również w sprzedaży detalicznej i przy świadczeniu usług. Zmiany te mają na celu daleko idące ograniczenie swobody zawierania umów cywilnoprawnych oraz ogólnie wolności działania obywateli. W praktyce oznaczałoby to przykładowo, że właściciel lokalu straciłby prawo do decydowania, komu wynajmie mieszkanie – informują prawnicy Ordo Iuris.
Co ciekawe, Partia Socjalistyczna wielokrotnie próbowała już przeforsować te zmiany w austriackim prawie, jednak za każdym razem napotykała na opór swojego koalicjanta. Ostatnim razem ÖVP doprowadziło nawet do wykreślenia kontrowersyjnej noweli z porządku obrad rządu.
Od dłuższego czasu cała sprawa generuje napięcie w austriackim rządzie. Irytacji nie kryje również lobby LGBT, które jest głównym inicjatorem zmian. Socjaldemokratyczna Organizacja LGBT wyraziła swoje „rozczarowanie” postawą Austriackiej Partii Ludowej, podobnie jak i lobbujący na rzecz subkultur LGBT Komitet Praw Obywatelskich Lambda, który wprost mówi o „poirytowaniu” całą sytuacją.
Postawa subkultur LGBT dowodzi, że chociaż radykalizacja rozwiązań antydyskryminacyjnych jest promowana przy użyciu retoryki podkreślającej ochronę osób niepełnosprawnych i religijnych, to jednak w praktyce rozwiązania te służyć mają wąskiemu lobby osób promujących w przestrzeni publicznej style życia właściwe osobom cierpiącym na zaburzenia tożsamości płciowej – alarmują prawnicy Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris.