Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kontrakt wart miliony, a polska armia sięgnęła po opony... z Chin! MON tłumaczy: "Najkorzystniejsza cena"

Część potężnego, wartego 22 miliony zł, kontraktu z zeszłego roku, zawartego przez Wojsko Polskie na dostawę ponad 17 tys. sztuk opon, zostało wydane na chińskie produkty marki Austone i  Leao. Są one już w użyciu. Wcześniej używało je wojsko rosyjskie i narzekało na wady. Dlaczego naraża się zdrowie polskich żołnierzy? Priorytetami w zamówieniu była dostawa produktu „o parametrach gwarantujących najlepszą jakość przy najkorzystniejszych cenach” – tłumaczy MON w odpowiedzi na pytania Niezalezna.pl.

2. Regionalna Baza Logistyczna w Warszawie w lipcu zeszłego roku chwaliła się na mediach społecznościowych, że zrealizowała największy w dziejach Sił Zbrojnych RP kontrakt na dostawy ogumienia, przeznaczonego dla wojska.

Co szczególnie warte podkreślenia, dostawa została przeprowadzona w rekordowo krótkim czasie od momentu podpisania umowy, co świadczy o wyjątkowym profesjonalizmie oraz skutecznej współpracy pomiędzy wykonawcą a zamawiającym

– dumnie napisała jednostka. 

Równie ochoczo zamieściła zdjęcia dostarczanych opon. W mediach społecznościowych jednostki widoczne są opony chińskich marek Austone i Leao.

Austone to chińska marka opon klasy ekonomicznej (budżetowej), założona w 1999 roku, należąca obecnie do koncernu Prinx Chengshan. Opony Leao są produkowane przez chiński koncern Shandong Linglong Tyre Co., Ltd.. Jest to jedna z największych fabryk opon w Chinach. 

O kontrowersyjnej dostawie pisał już w lipcu portal Defence24. Sprawa przeszła bez większego echa. 

Wyjaśnienia MON

Poprosiliśmy o wyjaśnienie Ministerstwo Obrony Narodowej. 

Łączna ilość opon dostarczonych w ramach przetargu wyniosła 17 853 szt. Ogumienie pochodziło od różnych producentów i wyprodukowane było w kilku krajach – poinformowało biuro prasowe resortu. Pochodziło także z Chin.

MON unika odpowiedzi na pytanie ile konkretnie opon zostało wyprodukowanych w Azji. 

Kontrakt dla Sił Zbrojnych RP został zrealizowany w oparciu o Prawo zamówień publicznych. W ramach prowadzonego postępowania pozyskano ogumienie do pojazdów: ogólnego przeznaczenia średniej ładowności (dostawcze), ogólnego przeznaczenia wysokiej mobilności dużej ładowności (pojazdy ciężarowe i autobusy) oraz do kołowych transporterów opancerzonych.

Na pytanie, czy brano pod uwagę zagrożenie w postaci niskiej jakości opon z Państwa Środka, resort, póki co, milczy. Wartość całego zamówienia wyniosła 22 359 382,80 zł brutto.

Stosowane w ramach postępowań kryteria oceny ofert, jak również wymagania techniczne wobec dostarczanych produktów zawarte w opisie przedmiotu zamówienia (OPZ) pozwoliły na pozyskanie asortymentu o parametrach technicznych gwarantujących najlepszą jakość przy najkorzystniejszych cenach. Dostarczone opony spełniają wszystkie cechy określone w OPZ, posiadają homologacje oraz certyfikaty najwyższych parametrów (np. indeks nośności, indeks prędkości) dopuszczające sprzedaż asortymentu na rynku Unii Europejskiej

– zapewnia MON. 

Resort w odpowiedzi na nasze pytania, stwierdza też, że w czasie bieżącej eksploatacji zakupionych w 2025 roku produktów „nie odnotowano przypadków reklamacji mogących wskazywać na niską jakość asortymentu”. 

Niezadowolenie Rosjan

Jedno jest pewne – z chińskich opon nie są zadowoleni ich rosyjscy użytkownicy. Tak o problemach rosyjskich wojsk podczas inwazji na Ukrainę w pierwszych miesiącach 2022 roku pisał portal Defence24:  

„W efekcie stosowania chińskiego ogumienia, w tym kopii powszechnie używanych w pojazdach wojskowych markowych opon Michelin XZL. Konsekwencją zarówno złego składowania opon, złej ich konserwacji, w tym tych zamontowanych na pojazdach, jak i ich słabej jakości, były częste uszkodzenie ogumienia w warunkach bojowych. Szczególnie problemy z jakością opon widoczne były podczas jazdy w terenie, przy obniżonym ciśnieniu i to także w przypadku nowego sprzętu. To z kolei uniemożliwiało wyposażonym w nie pojazdom pokonywanie terenu i tym samym zmuszając rosyjskie konwoje do trzymania się utwardzonych szlaków”. 

MON zapewnia, że w postępowaniu na dostawę ogumienia nie uczestniczyły firmy chińskie. 

Należy podkreślić, że w czasie, gdy prowadzono przedmiotowe postępowanie, obligatoryjnemu wykluczeniu z udziału w postępowaniach o udzielenie zamówień publicznych podlegały podmioty i osoby wpisane na listę, określoną w art. 2 ustawy z dnia 13 kwietnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego. Udział w przetargu brały wyłącznie podmioty krajowe. Zamówienie zostało udzielone polskiemu renomowanemu wykonawcy, wybranemu w ramach przetargu nieograniczonego

 – tłumaczy resort. 

Część dostaw realizowała duża polska hurtownia opon Moto Budrex z Bydgoszczy. Jej prezesem i twórcą jest Roman Kuligowski. W latach 1979-1990 pracował jako zastępca dyrektora Bydgoskiego Kombinatu Budowlanego „Wschód”. Sam chwali się, że „był w karierze zawodowej dwuletni kontrakt zagraniczny”. 

Oto jak przedstawił sytuację firmy w 2025 roku prezes Kuligowski w wywiadzie dla jednego z branżowych portali.  

Istotnym osiągnięciem roku było również umocnienie pozycji Moto Budrex we współpracy z podmiotami produkującymi pojazdy dla wojska, co stanowi nowy, perspektywiczny kierunek rozwoju

 – powiedział.  

Stwierdził też, że spółka rozwija również import marki Austone. Pochwalił się również, że  firma uruchomiła dwa salony sprzedaży nowych samochodów chińskich marek JAC oraz Dongfeng.

Zapaść polskiego rynku

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego sprzedaż ogółem opon w Polsce odnotowała w 2025 roku spadek o 0,7 proc. Najsłabsze wyniki zanotowano w segmencie opon ciężarowych (-12,5 proc) oraz przemysłowych (-6,4 proc) . 

Przypomnijmy, że w 2024 roku, po 51 latach fabryka opon w Olsztynie zakończyła produkcję opon do samochodów ciężarowych. Ich produkcja została przeniesiona do Rumunii. Koncern Michelin tłumaczył tę decyzję….. zalewem rynku tanimi oponami produkowanymi w Chinach.

Na początku stycznia pojawiła się informacja, że Stomil Poznań, zakład ze 100-letnią historią , zostanie zlikwidowany. Zdecydowali tak ostatnio właściciele. Firma, należała do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane