Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster, Doland Tusk nie uratuje opozycji. Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę bezkonkurencyjnie zwyciężyłaby je Zjednoczona Prawica. Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby o ponad 10 procent mniej ankietowanych.
W nowym zarządzie ma być więcej kobiet - przyznaje lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Jego partia ma być bardziej "kobieca", co brzmi ciekawie w zestawieniu z wydarzeniami z lat poprzednich, kiedy to Małgorzata Kidawa-Błońska samotnie na konferencji rezygnowała z walki o prezydenturę, a Ewa Kopacz musiała zrezygnować z funkcji wiceprzewodniczącej PO, by do polskiej polityki wrócił... sam Tusk.
- To są liderzy „bez buławy w tornistrze”. Wszędzie są jakieś mniejsze lub większe konflikty, które Donald spokojnie sobie będzie ogrywał - mówi nam poseł związany z Platformą Obywatelską, niemal od początku jej istnienia, komentując wewnętrzne wybory w tej partii. W jego opinii, porażka kandydatów „namaszczonych” przez szefa PO, w rzeczywistości jest „porażką Trzaskowskiego i Schetyny”.