Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Gdyby czuł się niewinny, złożyłby immunitet". Sprawa marszałka Grodzkiego znów poróżniła polityków

Gdyby czuł się niewinny, sam złożyłby immunitet i poddałby się badaniom - tak o sprawie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego mówił dziś w programie Telewizji Republika "W Punkt" poseł PiS Marek Suski. Za analogicznym scenariuszem opowiedział się przedstawiciel Lewicy Arkadiusz Iwaniak. Jak reagował poseł Koalicji Obywatelskiej? - Jest absolutnie niewinny - ręczył za Grodzkiego poseł Grzegorz Napieralski.

Autor: am

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wciąż blokuje głosowanie nad sprawą uchylenia mu immunitetu i możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności ws. tzw. afery kopertowej. Licznik zamieszczony na portalu Niezalezna.pl, który odlicza ile dni marszałek Grodzki blokuje głosowanie nad sprawą immunitetu wskazuje już na 224 dni.

M.in. temu zagadnieniu poświęcono część dyskusji w niedzielnym programie Telewizji Republika „W Punkt”.

- To sprawa bez precedensu. Do tej pory nigdy nie były stawiane zarzuty żadnemu z marszałków. Większość, w której jest opozycja, nie chce poddać pod badanie pana marszałka. Postanowienia sądu są łamane - rozpoczął poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski.

Zaznaczył, że gdyby czuł się niewinny [marszałek Senatu Tomasz Grodzki -red.], sam złożyłby immunitet i poddałby się badaniom - ocenił.

Przyznał, że sam marszałek „czuje, że jeśli proces byłby sprawiedliwy i dogłębny, mogłoby się coś wydarzyć nie po jego myśli”.

Wskazał na koniec, że „gdyby procedura sądowa mogła się odbyć, byłoby to zwycięstwo demokracji”.

Zdania polityka PiS nie podzielił Grzegorz Napieralski, poseł Koalicji Obywatelskiej.

- Znam pana marszałka, bo jesteśmy z tego samego miasta. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że absolutnie wierzę i wiem, że to człowiek uczciwy

- ręczył za marszałka.

Przypomniał, że przed laty byli po dwóch stronach barykady politycznej. - Ale wiem, że - jako lekarz - na każdą prośbę każdego z nas, kto potrzebował pomocy, zawsze - bez żadnej chęci refundacji czy kosztów - pomagał z czystego serca. Jest absolutnie niewinny - przekonywał.

Poseł Lewicy Arkadiusz Iwaniak zauważył, że „w całej tej sprawie jest wiele aspektów i dziwnych zdarzeń”.

- Z całym szacunkiem dla pani profesor, ale jeśli posiadała wiedzę, że ktoś złamał prawo, sama złamała prawo - powiedział.

Polityk odniósł się do prof. Agnieszki Popieli, która ujawniła w mediach społecznościowych, że gdy jej mama była w szpitalu w Szczecinie-Zdunowie, przekazała 500 dol. prof. Tomaszowi Grodzkiemu, który podjął się operacji jej matki.

- W takiej sprawie, osobiście zdjąłbym z siebie immunitet i wszystkich, którzy mnie pomawiają, pozwałbym do sądu cywilnego - zadeklarował Iwaniak.

Na koniec głos zabrał sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Adam Andruszkiewicz.

- Pan senator pełni funkcję marszałka Senatu. Sam się tym szczyci, nazywając się - nader często - trzecią osobą w państwie - przypomniał.

Zauważył, że „sprawa dotyczy potencjalnych zarzutów o korupcję”, a te - jak ocenił - „w polityce mają bardzo ciężki kaliber, często eliminujący z życia politycznego”.

- Osoba, która pretenduje do funkcji marszałka Senatu, nie powinna zasłaniać się immunitetem we własnej sprawie - mówił dalej.

Zwrócił uwagę Napieralskiemu, że „w studiu nikt nie powinien mówić, że ktoś jest niewinny”. - Niech sąd się o tym wypowie - dodał.

- Pozytywny nacisk jest potrzebny. Ostatnio widziałem pod Sejmem przedstawicieli Klubów „Gazety Polskiej”, którzy również apelowali do marszałka Grodzkiego, aby zrzekł się immunitetu. Opinia publiczna powinna naciskać

- zauważył minister.

Mowa o spontanicznej akcji Klubów „Gazety Polskiej”. Te w czwartek udały się pod pomnik Armii Krajowej przy ul. Wiejskiej, vis a vis gmachu polskiego parlamentu. Uczestnicy akcji trzymali kartki z tzw. licznikiem Grodzkiego, pokazującym, ile dni mija od złożenia do Senatu wniosku o odebranie immunitetu marszałkowi izby wyższej parlamentu, Tomaszowi Grodzkiemu.

- Wiary w to, że pan marszałek Grodzki jest człowiekiem honoru i zrzeknie się immunitetu, nie mam absolutnie żadnej. Jesteśmy tu po to, żeby przypomnieć, że ten licznik bije, że złożony jest wniosek o odebranie immunitetu, tylko musi zostać poddany pod głosowanie. W mocy pana Grodzkiego, jest ten wniosek pod głosowanie poddać, a on tego nie robi. Ma szansę oczyścić się przed sądem, ma szansę, by jego słowa o niewinności zostały potwierdzone, a z tego nie korzysta

- mówił nam wtedy Adam Borowski, szef Klubu "GP" w Warszawie, jeden z inicjatorów wydarzenia.

[polecam: https://niezalezna.pl/416477-akcja-klubow-gp-pod-senatem-borowski-przypominamy-ze-licznik-grodzkiego-wciaz-tyka]

Autor: am

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane