"To była #LiniaZdradyTuska! Zostawili Polskę Wschodnią za linią obrony, likwidowali jednostki wojskowe i szykowali pustynię inwestycyjną. To brak szacunku dla Polaków i zdrada polskiej racji stanu" - wpis o takim opisie ukazał się dziś rano na Twitterowym profili Prawa i Sprawiedliwości. Zamieszczono również film, na którym premier Mateusz Morawiecki przypomina, jak PO, kiedy rządziła, dzieliła Polskę na Polskę A i Polskę B. "Tylko PiS może powstrzymać Tuska" - wskazuje szef polskiego rządu.
Choć tak wiele zdaje się zależeć od wyborców niezdecydowanych, można odnieść wrażenie, że partie, nie tylko te najważniejsze, wciąż walczą przede wszystkim o tych już do siebie przekonanych. Jedynie PiS próbuje ofertę kierować również do tych, którzy odwrócili się od tej partii na różnych etapach jej rządzenia. Opozycja zresztą zdaje się w tym dziele wydatnie pomagać. Jak inaczej traktować wypowiedzi Donalda Tuska o zachodniej cywilizacji, komentarze elit do filmu „Zielona granica” czy zachowanie polityków Platformy po ich powrocie do programów Telewizji Polskiej? - pyta w "Gazecie Polskiej Codziennie" Krzysztof Karnkowski.
Bezpartyjni Samorządowcy złożyli pozew w trybie wyborczym przeciwko liderowi Koalicji Obywatelskiej Donaldowi Tuskowi. Stwierdzili oni, że ich rosnące poparcie nie jest na rękę Platformie Obywatelskiej, która kłamie na ich temat. - Zastanawia mnie, dlaczego to robi, skoro jego partyjny kolega Michał Szczerba za insynuacje o naszej współpracy z PiS przegrał z nami w sądzie - stwierdzili.