Podczas październikowego referendum doszło do licznych i poważnych nieprawidłowości. To jest poza sporem. Co jednak zrobi Sąd Najwyższy? Czy uzna tysiące protestów i nakaże powtórzenie głosowania? Są do tego podstawy. „Zachowanie członków komisji wyborczych niewątpliwie miało wpływ na frekwencję” – mówi „Codziennej” poseł Arkadiusz Czartoryski. Z kolei politolog dr Andrzej Anusz uważa, że SN będzie musiał – bez względu na podjętą decyzję – precyzyjnie ją uzasadnić.
- Wszelkie działania - zarówno moje, jak i innych organów władzy w tej sprawie, ale również zaangażowanych podmiotów spółek Skarbu Państwa, odbywały się zgodnie z obowiązującym prawem, ale przede wszystkim w interesie konstytucyjnym. Bo przecież chodziło o to, żeby przeprowadzić wybory w konstytucyjnych terminach w sytuacji, która była bezprecedensowa, a mianowicie w sytuacji pandemii koronawirusa, czyli czegoś, co w najnowszej historii Polski nie miało miejsca - odpowiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin na zarzuty nowej sejmowej większości, która chce powołania komisji śledczych dotyczących rządów PiS.
Zaprzysiężenie nowego rządu w tzw. drugim kroku najprawdopodobniej nastąpi 13 grudnia - wynika z zapowiedzi prezydenckiego ministra Andrzeja Dery. W jego opinii nie ma przeszkód, żeby do zaprzysiężenia doszło przed grudniowym szczytem w Brukseli, ale musi być też gotowość ze strony ewentualnego nowego premiera. Trzeba przyznać, że to data ze sporym ładunkiem symbolicznym.