Jutro w Warszawie protest rolników. O to, by w nim nie uczestniczyć, zaapelował wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, którego zdaniem na manifestacji nie pojawi się „żaden porządny rolnik”. Jednocześnie podkreślił on, że Donald Tusk politykę rolną ustala z Amerykanami i Unią Europejską.
Ponad trzy godziny trwało przesłuchanie byłego ambasadora RP w Indiach Adama Burakowskiego. Odpowiedzi na pytania albo nie znał, albo wskazywał na wiedzę konsulów. Niekiedy sugerował też, że może odpowiedzieć, ale wyłącznie na posiedzeniu niejawnym. - Czy pan przyleciał specjalnie na posiedzenie tej komisji? - dopytywał Piotr Kaleta, choć odpowiedź uniemożliwił świadkowi sam przewodniczący Michał Szczerba.
- Im dłużej pan Donald Tusk będzie nas zwodził obietnicami i próbował wyreżyserować jakąś sytuację, że jest coś robione dla rolników, że te spotkania mają doprowadzić do tego, że my zejdziemy, to bardziej sprawia to, że my, rolnicy, zaczniemy nie panować nad tymi emocjami i może dojść wtedy do jakiś sytuacji bardziej niebezpiecznych. Mówię tutaj o tym, że możemy ruszyć na Sejm - powiedział w programie "Gość Dzisiaj" na antenie TV Republika Mariusz Borowiak, rolnik z Wróblewia.