Jak wynika z sondażu exit poll IPSOS, wybory samorządowe wygrał PiS z wynikiem 33,7 proc., a na dalszych miejscach znalazły się KO - 31,9 proc., Trzecia Droga - 13,5 proc., Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy - 7,5 proc., Lewica - 6,8 proc.
Platforma jednak postanowiła przedstawić swój wynik jako sukces, i zamieściła w mediach społecznościowych grafikę, mówiącą o poparciu na poziomie... 52 proc. To wynik tzw. "koalicji demokratycznej", czyli w domyśle partii, które obecnie tworzą koalicję 13 grudnia. Zdjęcie zamieszczone na grafice jednak tego nie potwierdza - widzimy tam tylko Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska. Bez Szymona Hołowni, bez Władysława Kosiniaka-Kamysza, Włodzimierza Czarzastego czy Roberta Biedronia.
15 października powtórzył się w kwietniu❗ pic.twitter.com/HUMLxvd2Ie
— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) April 7, 2024
W sieci nie zabrakło komentarzy, że to zawłaszczenie wyników poszczególnych partii przez KO.
Wyborcy partii koalicyjnych nie są wyborcami PO. Wasz guru wprowadza ludzi w błąd.https://t.co/yIs7rgzGBo — Samuel Pereira (@SamPereira_) April 7, 2024
Mogliby chociaż tego Hołownię i Czarzastego gdzieś tam w rogu wrzucić xd https://t.co/fz9UkAfmZW
— Marian Baczał 🇵🇱🇱🇦 (@marian_baczal) April 7, 2024
Znajdź na zdjęciu Hołownię, Czarzastego, Kosiniaka i Kamysza. https://t.co/4jk0Mk6JSb
— Andrzej Szaja 🇵🇱🇺🇦 ✡🎗️ (@AndrzejSzaja) April 7, 2024
Znajdź na zdjęciu Hołownię, Czarzastego, Kosiniaka i Kamysza. https://t.co/4jk0Mk6JSb
— Andrzej Szaja 🇵🇱🇺🇦 ✡🎗️ (@AndrzejSzaja) April 7, 2024
- Można być troszkę bezwolą pacynką, publicznie upokarzaną, z różnych stron. Maszyna hejterska KO była wycelowana w Lewicę i Trzecią Drogę. Można apelować, że "możecie być bezwolnymi pacynkami w teatrzyku Tuska, albo można rozmawiać o tym, jak w kontekście spraw polskich rolników, że dzisiaj PiS, Konfederacja i Trzecia Droga mają większość dla rozwiązania ważnych polskich spraw - mówił w TV Republika Adam Andruszkiewicz.
Senator Piotr Masłowski (Trzecia Droga) w TV Republika stwierdził z kolei, że ubolewa nad tym, że na grafice nie znalazł się Szymon Hołownia.
- Trochę to, co się dzieje w polityce na szczeblu sejmików i jak zachowuje się Donald Tusk, traktuję jako rozbieg do wyborów prezydenckich. Wszyscy mają świadomość, że Szymon Hołownia w drugiej turze oznacza, że zostanie prezydentem. PiS i PO będą grały na to, żeby było inaczej
- powiedział.