W ramach rekonstrukcji rządu na stanowisku ministra sprawiedliwości doszło do zmiany. Funkcję Adama Bodnara przejął dotychczasowy sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemar Żurek. Wtórując poprzednikowi, rozpoczął od odwołań osób funkcyjnych. Rzecz jasna na dalece mniejszą skalę, bo sam Bodnar przez tygodnie meblował kierownictwa sądów w całej Polsce.
Sam Żurek zainaugurował urząd od zawieszenia części kierownictwa Sądu Okręgowego w Sosnowcu oraz samej sędzi Małgorzaty Hencel-Święczkowskiej, prywatnie żony prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski zarzucił Żurkowi „małostkowość i odwet za działalność Trybunału”.
Działalność poprzedniego i obecnego ministra sprawiedliwości podsumowała przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.
„Minister Adam Bodnar i Waldemar Żurek przez 17 miesięcy odwołali więcej prezesów sądów niż minister Zbigniew Ziobro przez 8 lat” - przekazała na X.
Zakpiła z samego Żurka i jego ostatnich decyzji:
„największy hit to wysłanie do jednego sądu decyzji Prokuratora Generalnego o zawieszeniu prezesa sądu. Tak, minister Żurek pomylił pieczątki i zawiesił prezesa jako PG”.
Rzecz jasna, zawieszanie sędziów w pełnionych przez nich funkcjach to kompetencja ministra sprawiedliwości.
Minister Adam Bodnar i Waldemar Żurek przez 17 miesięcy odwołali więcej prezesów sądów niż minister @ZiobroPL przez 8 lat. Jednak największy hit to wysłanie do jednego sądu decyzji Prokuratora Generalnego o zawieszeniu prezesa sądu. Tak, minister Żurek pomylił pieczątki i…
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) July 31, 2025