Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Zemsta Żurka i uderzenie w sędzię - żonę prezesa TK. Jasna ocena Sędziów RP

Do tego zawieszenia dochodzi na kwartał przed końcem kadencji pani sędzi. To kuriozum. Należy to odebrać w kategoriach stricte osobistych - komentuje decyzję ministra Waldemara Żurka sędzia Łukasz Zawadzki, rzecznik Stowarzyszenia Sędziowie RP.

 "Decyzja Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka w zakresie zawieszenia mojej żony, Sędzi Małgorzaty Hencel-Święczkowskiej w pełnieniu funkcji prezesa sądu i rozpoczęcie procedury odwołania na 3 miesiące przed zakończeniem jej ostatniej kadencji ma charakter personalny i jest przejawem zemsty" – napisał dziś w oświadczeniu prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, które niezalezna.pl opublikowała jako pierwsza.

Reklama

„Żadne też inne przesłanki nie uzasadniają decyzji Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka, który kierując się małostkowością, dokonuje odwetu za działalność Trybunału Konstytucyjnego, godząc w moją rodzinę" - dodał prezes TK.

Obok s. Hencel-Święczkowskiej, minister Żurek zawiesił też część kierownictwa Sądu Okręgowego w Sosnowcu. Tu – jak podała przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka – również chodziło o pobudki niskich lotów.

Decyzje Żurka skomentował dla niezalezna.pl rzecznik Sędziów RP, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu Łukasz Zawadzki.

- Kilkanaście miesięcy temu, kiedy Adam Bodnar obejmował stanowisko ministra sprawiedliwości, rozpoczął dokładnie tak samo. Zawiesił i pozbył się blisko setki osób funkcyjnych – prezesów i wiceprezesów sadów powszechnych. To ewidentnie biło w zasadę niezawisłości sędziowskiej i niezależności władzy sądowniczej od władzy wykonawczej - rozpoczął.

- Minister Żurek rozpoczyna w ten sam sposób, uderza w te same tony. Śladami Adama Bodnara pozbywa się niewygodnych sędziów. Oczywiście od mniejszej skali, bo największą czystkę zrobił już minister Bodnar - podkreślił s. Zawadzki.

Przypomniał, że „najdobitniejszym przykładem tego bezprawia jest sytuacja pana sędziego Piotra Schaba, nadal legalnego prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie”.

W kontekście s. Hencel-Święczkowskiej przyznał: „do tego zawieszenia dochodzi na kwartał przed końcem kadencji pani sędzi. To kuriozum. Należy to odebrać w kategoriach stricte osobistych. Nic nie wiadomo nam o tym, by doszło jakichś uchybień co do sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną tego sądu”.

Pytany, czy odwet pozostaje główną linią Ministerstwa Sprawiedliwości, odparł:

„zdaje się, że ani ministrowi Bodnarowi, ani teraz ministrowi Żurkowi nie przyświeca dobro wymiaru sprawiedliwości, rozumiane w kategoriach propaństwowych”.

- Podejmują stricte personalne decyzje. Dobro państwa jest kwestią drugorzędną, sprawność postepowań to kwestia drugorzędna… Pan minister Żurek był łaskaw nazywać nas - „nowych sędziów” - paserami konstytucji. Zdaje się, że trwa w tym przekonaniu - podsumował s. Zawadzki, rzecznik Sędziów RP.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama