Nie lepiej potraktowano prof. Sławomira Cenckiewicza. ABW doniosło na niego, że nielegalnie słuchał tajemnic ujawnianych mu przez urzędników i funkcjonariuszy Donalda Tuska. Oczywiście oni ujawniali legalnie, tylko on słuchał nielegalnie.
To wszystko mogłoby być kanwą fabuły kolejnego filmu w stylu „Rozmowy kontrolowane”, gdyby nie to, że dotyczy najważniejszych spraw Polski. Niestety to dzieje się naprawdę. To i wiele innych rzeczy, o których nie mogę na razie pisać.
Tusk wie, że ta sprawa dla Niemców jest krytyczna.
Chodzi o wsparcie niemieckiego przemysłu obronnego, uzależnienie Polaków od decyzji Brukseli, wyparcie z Europy Amerykanów i wreszcie przymuszenie nas do wejścia do strefy euro. Niemcy grają więc o niemal wszystko, co jest w ich podstawowej agendzie. Nie odpuszczą nam i nie odpuszczą też Tuskowi, jak tego nie dowiezie. Szykujmy się na mocne wrażenia.