Pierwszą demonstracją w dniu jutrzejszym będzie ta organizowana przez Kluby „Gazety Polskiej” w celu wsparcia red. Tomasza Sakiewicza, który w środę ma zostać przesłuchany w charakterze świadka w sprawie dotyczącej m.in. byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Manifestacja rozpocznie się o godz. 9 przy ul. Postępu 3, przed budynkiem Prokuratury Krajowej. Przypomnijmy, że nielegalny prokurator krajowy Dariusz Korneluk i prokurator generalny Waldemar Żurek sugerowali, że szef mediów Strefy Wolnego Słowa może usłyszeć zarzuty związane z wyjazdem polityka PiS do USA.
Z kolei w południe na Pl. Zamkowym w Warszawie rozpocząć się ma wielki protest przeciwko polityce rządu Donalda Tuska, którego organizatorem jest Solidarność.
Jedziemy wesprzeć wniosek pana prezydenta Karola Nawrockiego o referendum ws. polityki klimatycznej narzucanej przez Unię Europejską. My od dawna alarmujemy, że jest ona zabójcza dla naszej gospodarki, pracowników i wszystkich obywateli. Mobilizacja jest duża. Samej Solidarności w środę do Warszawy ma przyjechać ok. 350 autokarów. Do tego dochodzą także inne organizacje, które zadeklarowały chęć wzięcia udziału w demonstracji. Mobilizacja jest większa niż w 2024 r., co pokazuje, że ludzie zaczynają rozumieć, w jak złej sytuacji znalazło się nasze państwo
– mówi „Codziennej” Artur Braszkiewicz.
– Jeśli politycy nie zechcą się wsłuchać w nasz głos, to mamy już zaplanowane kolejne działania, które z pewnością zwrócą ich uwagę – dodaje.
Z Pl. Zamkowego uczestnicy przejdą przed siedzibę parlamentu przy ul. Wiejskiej. Po drodze zaplanowany jest przystanek przed Pałacem Prezydenckim. Pochód ma przejść ulicami: Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Ujazdowskie, Matejki. Po dotarciu do Sejmu i Senatu rozpocznie się zgromadzenie stacjonarne, które według organizatorów może potrwać do czwartku, 21 maja, do godz. 21.
Miasteczko gniewu
Jednocześnie warto przypomnieć, że przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów wyrosło „miasteczko gniewu”, które przygotowali m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości i Ruchu Obrony Granic.
O komentarz do tych inicjatyw i ich ewentualnego skutku poprosiliśmy prof. Norberta Maliszewskiego, politologa i psychologa społecznego.
Patrząc na badania społeczne dotyczące ocen rządu, to one są rekordowo niskie. Negatywne emocje sprawiają, że pojawia się wiele akcji, które mają pokazać, że obywatele nie godzą się na taki kierunek prowadzenia państwa. Niemal codziennie słyszymy o kolejnych zdarzeniach, które sprawiają, że ten rząd postrzegany jest jako ekipa przekraczająca wszelkie dotychczas respektowane zasady. W związku z powyższym uważam, że gniew społeczny będzie rósł, a protesty będą się nasilały. Zobaczymy, jaka będzie skala środowych wydarzeń. Sądzę, że mogą być impulsem do masowych aktów sprzeciwu wobec polityki rządu
– ocenił prof. Maliszewski.