Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Sędzia SN nie zna tego orzeczenia?". Poseł PiS o teoriach na temat ślubowania

Sędzia Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel opublikował w sieci wpis, w którym stwierdził, że "żaden przepis prawa nie przewiduje czegoś takiego, jak "odbieranie" lub "przyjmowanie" ślubowania sędziego TK przez Prezydenta". Do jego słów odniósł się poseł PiS Paweł Jabłoński. Polityk przypomniał jedno z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które zapadło za prezesury... Andrzeja Rzeplińskiego.

Autor:

Skok koalicji 13 grudnia na Trybunał Konstytucyjny 

W zeszły piątek Sejm RP przyjął większością głosów uchwałę dotyczącą działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”.

Jeszcze tego samego dnia posłowie koalicji rządzącej wybrali sześć osób na wakujące stanowiska sędziowskie w TK. Pierwsze wakaty powstały w grudniu 2024 r., kolejne w kwietniu i grudniu 2025 r. Zgodnie z przepisami, sędziowie powinni zostać zaprzysiężeni przez prezydenta. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od wskazanej szóstki kandydatów.

Posłowie opozycji kwestionują konstytucyjność piątkowego wyboru, wskazując m.in. na problem jednoczesnego obsadzenia aż sześciu stanowisk. Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł przypomniał również, że zgodnie z wyrokiem TK z 3 grudnia 2015 r. ślubowanie jest niezbędnym elementem procedury powołania sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Głos w tej sprawie zabrał niedawno sędzia Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel. W swoim wpisie opublikowanym na Facebooku oznajmił, że rzekomo "żaden przepis prawa nie przewiduje czegoś takiego, jak "odbieranie" lub "przyjmowanie" ślubowania sędziego TK przez Prezydenta -  nawet nie ma mowy o tym, że owo ślubowanie ma się odbywać "w obecności Prezydenta" czy "w pałacu prezydenckim"".

Ustawa (a nie Konstytucja) mówi jedynie, że złożenie ślubowania jest warunkiem podjęcia czynności urzędowych (sądzenia) przez wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego i ma ono nastąpić "wobec" Prezydenta. Termin "wobec" ma różne znaczenia na gruncie różnych ustaw

- czytamy w jego wpisie. 

Jego zdaniem "składanie ślubowania "wobec Prezydenta" jest czynnością dokonywaną "wobec" organu władzy a ci, którzy twierdzą, że Prezydent ma prawo do odmowy przyjęcia ślubowania sędziego TK muszą pamiętać, że dla ważności takiej "odmowy" konieczna byłaby zgoda premiera (art. 144 ust. 2 Konstytucji RP)". 

Do jego wpisu odniósł się poseł PiS Paweł Jabłoński. 

Tyle tu wielkich słów, prób wykładni i egzegezy co znaczy „odbieranie”, „przyjmowanie”, „wobec”, „w obecności”...   ...a zabrakło najważniejszego: definicji samego terminu ŚLUBOWANIE. Na szczęście z pomocą spieszy... Trybunał Konstytucyjny Andrzeja Rzeplińskiego 

– wskazał polityk opozycji.

Następnie poseł PiS przytoczył treść orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r., czyli z czasów, gdy jego prezesem był Andrzej Rzepliński. 

„Ślubowanie (...) pełni dwie istotne funkcje. Po pierwsze, jest PUBLICZNYM przyrzeczeniem sędziego do zachowania się zgodnie z rotą składanego ślubowania. W ten sposób sędzia deklaruje osobistą odpowiedzialność za bezstronne i staranne wykonywanie swoich obowiązków zgodnie z własnym sumieniem oraz poszanowaniem godności sprawowanego urzędu.  Po drugie, złożenie ślubowania pozwala sędziemu rozpocząć urzędowanie, czyli wykonywanie powierzonego mu mandatu.  Te dwa istotne aspekty ślubowania świadczą o tym, że nie jest to wyłącznie PODNIOSŁA UROCZYSTOŚĆ, lecz zdarzenie wywołujące konkretne skutki prawne”.  
A wiec tak: ślubowanie jest WARUNKIEM podjęcia czynności urzędowych (jak napisał prof. Wróbel) – ale jednocześnie musi mieć UROCZYSTY, PUBLICZNY charakter (a tego prof. Wróbel już nie napisał). Dziwne. Sędzia Sądu Najwyższego – i sekundujący mu dr hab. Matczak nie znają tego orzeczenia? Czy tylko udają, bo tak akurat wygodnie?

– podsumował Jabłoński.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej