Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Szynkowski vel Sęk dla Niezalezna.pl: W Unii Europejskiej chcemy być, ale chcemy się też bić o swoje

Z panem ministrem Ziobro w wielu elementach patrzę podobnie, jeśli chodzi o krytykę instytucji unijnych. Być może niektóre akcenty są inaczej wyważone. [...] W Unii Europejskiej chcemy być, ale chcemy się też bić o swoje - tak wystąpienie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry skomentował portalowi Niezalezna.pl minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk.

Po szeregu wystąpień liderów Zjednoczonej Prawicy w Bogatyni, rozmawialiśmy z ministrem ds. Unii Europejskiej Szymonem Szynkowskim vel Sękiem.

- Choć oficjalnie kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła, to mieliśmy do czynienia z ważnym etapem prekampanii - uważa polityk.

- Zorganizowaliśmy wiec w symbolicznym miejscu. Symbolicznym, bo pokazuje, że jesteśmy zdeterminowani, żeby bronić polskich interesów wtedy, kiedy instytucje europejskie - bez podstaw prawnych - próbują w nie uderzyć. W tym miejscu mówimy też o naszej wizji Unii Europejskiej. Bardzo jasno powiedział to Jarosław Kaczyński: my chcemy być w Unii, ale chcemy też być w niej suwerenni. We własnym domu to my chcemy się gospodarzyć. Nie chcemy zaś, by ten dom meblował nam ktoś inny. Gdzie mówić o tym lepiej, niż właśnie w Turowie? - pyta.

Wskazuje, że to tu „zagrożone było kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy, zagrożone było bezpieczeństwo energetyczne”. - Nasi konkurenci polityczni mówili wtedy: „trzeba zamknąć PGE Turów”. My nie wyraziliśmy na to zgody. Dogadaliśmy się z Czechami, uratowaliśmy te miejsca pracy - słyszymy dalej.

Podkreśla, atak się nie kończy. - Dziś ponownie, na poziomie polskiego sądu administracyjnego, przypuszczony jest atak na miejsca pracy i bezpieczeństwo energetyczne Polski. Będziemy konsekwentnie bronić prawa do pracy, prawa do zabezpieczenia naszego kraju energetycznie – mówi.

„Akcenty inaczej wyważone”

Ministra ds. Unii Europejskiej dopytujemy o wystąpienie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który lwią cześć wystąpienia poświęcił krytyce wspólnoty.

- Na wiele aktywności instytucji unijnych patrzę bardzo krytycznie, ale moim zadaniem jest, aby w tych niełatwych okolicznościach bić się o swoje, żeby jak najwięcej dla polskiej racji stanu uzyskać. Czasami krytyka, także ta publicznie wyrażana, może być pomocna. Czasami zaś bardziej pomocny jest dialog – wskazuje.

Dodaje, że z ministrem Ziobro w wielu elementach patrzą podobnie, jeśli chodzi o krytykę instytucji unijnych.

- Być może niektóre akcenty są inaczej wyważone. Mi najbliższy jest pogląd, wyrażany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego. W Unii Europejskiej chcemy być, ale chcemy się też bić o swoje

- mówi dalej.

I konkluduje: „może czasem warto mniej krytykować publicznie, a więcej bić się o swoje”.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane