System uprawnień do emisji, tzw. ETS, doprowadził do drastycznego wzrostu rachunków za energię. Wiele państw UE samodzielnie wprowadziło już zmiany w tym systemie na gruncie krajowym, m.in. Włochy.
Dodatkowo, wkrótce ma wejść w życie ETS2. Według ekspertów właściciele domów, aby sprostać absurdalnym wymogom zawartym w tych regulacjach, musieliby wydać od 250 tys. złotych do 600 tys. złotych na modernizację budynków.
Polityka Komisji Europejskiej jest obiektem krytyki m.in. ze strony polskiej opozycji. Marta Wcisło, europosłanka KO, podczas dzisiejszego wystąpienia w Parlamencie Europejskim, oznajmiła, że "trzeba być fałszywym, żeby dzisiaj mówić na forum Parlamentu Europejskiego, że Ursula von der Leyen odpowiada za cenę energii, podczas gdy konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał Donald Trump".
Niech pan się wstydzi!
– zwróciła się do Patryka Jakiego z PiS.
Polityk opozycji odpowiedział.
Poprzednich konfliktów, które spowodowały cenę energii, jakoś nie wywołał Donald Trump i efekty były takie same. A wie pani, dlaczego efekty były takie same? Dlatego, że pani koalicja i wszyscy ludzie, którzy tutaj siedzą, wprowadzili ideologiczny podatek na najtańszą możliwą energię, której zresztą nasze państwo ma najwięcej. To znaczy na energię z węgla, która w wielu wypadkach jest nawet sześć razy tańsza niż energia, którą wy proponujecie
– oświadczył.
Dodał, iż "to nie jest tak, że my mówimy, żeby nie realizować żadnych inwestycji w OZE - proszę bardzo, ale róbcie to racjonalnie, mądrze, w oparciu o stabilne źródła energii".
Przez was ceny energii w Europie są 100 proc. większe niż były wcześniej. I pani jest z tego dumna? Wstyd!
– podsumował.
No i popisała się w Europie pani poseł Wcisło 🤦♂️
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) April 29, 2026
Ps
A jej głupota fruwa jeszcze bardziej, kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że to poseł z Lubelszczyny, gdzie są obecnie dostępne najatrakcyjniejsze nowe zasoby węgla. Tylko nie można z nich korzystać bo ich partia przeforsowała w… pic.twitter.com/BhGAmrhrcd