Rzecznik rządu gościł dziś na antenie radiowej Trójki, gdzie był pytany o ewentualne zamiary PiS, co do odwołania posłów Suwerennej Polski z sejmowej komisji sprawiedliwości. Jak przypominamy, wczoraj Sejm nie poparł wniosku o zmianę składu niektórych komisji sejmowych, w tym m.in. na odwołanie z komisji sprawiedliwości czterech posłów Suwerennej Polski i wybrania w ich miejsce czworga posłów PiS.
Również wczoraj - po tym głosowaniu - na wniosek opozycji po raz kolejny sejmowa komisja sprawiedliwości przerwała rozpatrywanie projektów o sądach pokoju. Przerwa, tym razem, ma potrwać do 15 czerwca.
„Zależy nam na tym, aby kwestia związana z sądami pokoju była dalej procedowana, Suwerenna Polska ma nieco inne zdanie niestety w tym zakresie, a nam zależy na tym, aby ten projekt, który jest proponowany, zainicjowany w dużej mierze przez środowisko Pawła Kukiza, był dalej procedowany w Sejmie”
– tak odniósł się do tej kwestii Piotr Müller.
Rozwód PiS z Suwerenną Polską?
Polityka zapytano o to, co od pewnego czasu nurtuje wszystkich tych, którzy śledzą wydarzenia na polskiej scenie politycznej. "Czy nie oznacza to początku rozwodu PiS z Suwerenną Polską?" - brzmiało pytanie.
„Mam nadzieję, że Suwerenna Polska nie ma zamiaru pozwu rozwodowego składać, my też nie mamy zamiaru, natomiast do tanga trzeba dwojga, jeżeli Suwerenna Polska chce z nami dalej startować w wyborach, to też muszą obowiązywać pewne zasady"
– kontynuował rzecznik rządu, dodając, że "jeżeli chodzi o wypracowywanie wspólnego programu wyborczego, tu kluczową i decydującą rolę ma Prawo i Sprawiedliwość".