Lider Konfederacji, Sławomir Mentzen, podczas wtorkowego wiecu w Elblągu, określił szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesława Kukułę, mianem "nienormalnego".
Zapytany m.in. o to, czy ministrowie obrony sprawdzają się w swojej roli, odparł, że "problem jest taki, że nasi wojskowi również nie bardzo sprawdzają się w tej roli".
- Mówię na przykład o panu Wiesławie Kukule, który w tym momencie od strony wojskowych odpowiada za nasze wojsko. Ten człowiek jest nienormalny, w sensie on nie ma kompetencji, żeby być kapralem, on nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził
- mówił Mentzen. Dodał, że gen. Kukuła mówił na przykład o strzelaniu rakietami do „dronów ze sklejki”.
Wypowiedź Mentzena wywołała reakcje m.in. ze strony prezydenta RP, Karola Nawrockiego, a także ministrów obrony - byłego, Mariusza Błaszczaka, i obecnego - Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Słowa te nie spodobały się także innemu z czołowych polityków Konfederacji, Krzysztofowi Bosakowi.
"Wypowiedź Sławomira Mentzena na temat szefa Sztabu Generalnego generała Wiesława Kukuły nie tylko jest obraźliwa, ale jest niezgodna z prawdą"
- napisał w mediach społecznościowych Bosak.
Dodał, że rozmawiał wielokrotnie z generałem, którego nazwał "odpowiedzialnym, roztropnym i doświadczonym dowódcą", cechującym się "zrozumieniem zagadnień ekonomii wojny i wyzwań związanych z obroną przed dronami".
"Nasza krytyka jest potrzebna, ale nie powinna szukać łatwej i fałszywej polaryzacji, lecz mieć charakter właściwy dla stylu, który afirmujemy w Konfederacji — stylu merytorycznej opozycji. Na krytykę zasługuje więc przede wszystkim MON i zbyt późne podejmowanie różnych decyzji, niedostateczne efekty, zbyt rozwlekłe przygotowywania do zmian, niedostatecznie dynamiczne reformowanie Sił Zbrojnych, w niektórzy przypadkach dyskusyjne lub chybione decyzje zakupowe i — tu Sławomir Mentzen ma pełną rację — brak sprawdzania zdolności mobilizacyjnych Sił Zbrojnych" - ocenił Krzysztof Bosak, zaznaczając, że "odpowiedzialność za ogromną większość błędów i zaniedbań spoczywa według mojej wiedzy na politykach, a nie na generałach".
Bosak próbował w pewien sposób usprawiedliwiać wypowiedź Mentzena.
"Jestem przekonany, że wypowiedź Sławomira Mentzena wynikała z dobrych intencji, ale jeśli chodzi o wiedzę i kompetencje szefa SG Mentzen został źle poinformowany przez doradców, a jeśli chodzi o wypowiedź generała to po prostu błędnie ją zrozumiał" - wskazał wicemarszałek Sejmu.