Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ze zbrojeniówki do BBN. Czego nie wiemy o Bartoszu Grodeckim, nowym szefie Biura Bezpieczeństwa Narodowego?

Bartosz Grodecki ma objąć stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego - ujawnił portal Niezalezna.pl. Choć w przestrzeni publicznej funkcjonuje jako doświadczony dyplomata i urzędnik państwowy, bliższe spojrzenie na jego ścieżkę zawodową odkrywa interesujące i mało znane fakty. Grodecki od lutego 2026 r. jest bowiem doradcą w firmie zbrojeniowej lobbującej za ustawą, którą zawetował prezydent Karol Nawrocki. Z kolei w czasach pracy w rządzie nadzorował powstanie dokumentu o polityce migracyjnej, który zakładał m.in. dopłaty do czynszów dla cudzoziemców i wpisywał się w politykę unijnej "solidarności".

Bartosz Grodecki to absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim, z dyplomacją związany od 2006 roku. Służył m.in. w Los Angeles, Malmö i Sztokholmie. Jak jednak dokładnie wyglądała jego droga na tak newralgiczne ze strony bezpieczeństwa państwa stanowisko, jakim jest szefostwo w BBN? 

Kierunek zbrojeniowy i ustawa SAFE

Szczególnie interesujący jest biznesowy wątek kariery nowego szefa BBN w miesiącach bezpośrednio poprzedzających objęcie przez niego funkcji państwowej. Od lutego 2026 roku Bartosz Grodecki był doradcą zarządu w gdyńskiej spółce RADMOR, będącej znanym w Polsce producentem urządzeń łączności. Od 2011 roku przedsiębiorstwo to wchodzi w skład zbrojeniowej Grupy WB.

Samo w sobie nie byłoby to może niczym niezwykłym, gdyby nie szerszy kontekst polityczny. Grupa WB to jeden z głównych potencjalnych beneficjentów programu SAFE – potężnego unijnego projektu zbrojeniowego, który wzbudził ogromne emocje na szczytach władzy. Wokół ustawy o SAFE narosło wiele kontrowersji, a prezydent Karol Nawrocki ostatecznie zdecydował się ją zawetować. Przedstawiciele Grupy WB otwarcie naciskali na głowę państwa, apelując w specjalnym liście o złożenie podpisu pod ustawą. 

Kariera "pod skrzydłami" Papierza

Rozwój urzędniczej kariery Bartosza Grodeckiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych również ma swój istotny, zakulisowy wymiar. Według naszych informacji największego rozpędu jego dyplomatyczna droga nabrała w okresie, gdy znajdował się "pod skrzydłami" Andrzeja Papierza, wpływowego dyplomaty, byłego wiceministra spraw zagranicznych i Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej.

W 2018 roku, gdy ówczesny minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz wyznaczył Andrzeja Papierza do udziału w pracach międzyresortowego Zespołu do Spraw Migracji (zastąpił on tam odwołanego Bartosza Cichockiego), ustalono również zastępstwo. W przypadku nieobecności Papierza, jego obowiązki miał przejmować właśnie Bartosz Grodecki, pełniący wówczas funkcję Dyrektora Departamentu Konsularnego MSZ.

Architekt kontrowersyjnej polityki migracyjnej

3 marca 2020 roku Bartosz Grodecki został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w MSWiA, gdzie koordynował kluczowe działy: Departament Spraw Międzynarodowych i Migracji, Departament Spraw Obywatelskich, Departament Obywatelstwa i Repatriacji oraz Departamenty Teleinformatyki oraz Zezwoleń i Koncesji.

To pod jego kuratelą, w latach 2020–2021, Międzyresortowy Zespół do Spraw Migracji przygotował głośny dokument „Polityka migracyjna Polski – kierunki działań 2021-2022”. Ostatecznie ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się odrzucić ten projekt z uwagi na bardzo kontrowersyjne zapisy.

Projekt przygotowany przez zespół kierowany przez Grodeckiego promował wizję ściśle zbieżną z brukselskim kursem migracyjnym. Zapisano w nim wymóg podejmowania działań takich jak "aktywny udział w negocjacjach" nad nowym, budzącym do dziś ogromne protesty, unijnym Paktem w Sprawie Migracji i Azylu. Dokument otwarcie postulował "zaangażowanie Polski w wyrażanie solidarności z państwami członkowskimi UE (...) znajdującymi się pod zwiększoną presją migracyjną".

Strategia zawarta w odrzuconym ostatecznie dokumencie zakładała m.in. szkolenie kadry nauczycielskiej do "pracy w wielokulturowym środowisku szkolnym" oraz wdrożenie ogólnopolskiego "modelu Centrów Integracji Cudzoziemców". Pojawiał się również postulat wzywający do "zapewnienia działań wspierających integrację skierowanych do społeczeństwa przyjmującego", co w praktyce oznaczało obarczanie Polaków obowiązkiem adaptacji do wzmożonych fal migracyjnych.

Zespół Grodeckiego proponował też "zwiększenie podaży mieszkań" dla imigrantów i postulował wprowadzenie "społecznych agencji najmu", które mogłyby operować z uwzględnieniem "możliwością dopłaty do czynszów". Cały dokument przenikało myślenie traktujące imigrację jako remedium na słabą kondycję demograficzną państwa, postulując "uzupełnienie niedoboru na rynku pracy" imigrantami zarobkowymi i wprowadzanie maksymalnych ułatwień w legalizacji ich pobytu i zatrudnienia.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej