Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Przesunięcie wojsk USA z Niemiec do Polski? Prezydent Nawrocki złożył deklarację

- Będę zachęcał do tego, żeby wojska USA, które opuszczą terytorium Niemiec zostały w Europie. Polska jest gotowa przyjąć żołnierzy amerykańskich - oświadczył w środę prezydent RP Karol Nawrocki.

Przed weekendem Pentagon poinformował o decyzji wycofania z Niemiec około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Operacja ma zostać przeprowadzona w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy. Pytany przed weekendem o powody takiej decyzji Donald Trump, nie odpowiedział wprost, jednak dodał, że liczebność wojsk USA w Niemczech będzie większa niż wspomniana liczba.

O wycofanie żołnierzy z Niemiec oraz możliwość rozdysponowania mundurowych w krajach wschodniej flanki NATO pytani byli podczas środowej konferencji prezydenci Litwy oraz Polski. 

"Żeby USA nie odwróciły się od Europy"

Gitanas Nausėda podkreślił, że "bezpieczeństwo Europy jest niepodzielne, dlatego jeżeli te jednostki będą wyprowadzone z Niemiec, to powinny one - w ten, czy inny sposób - pozostać w Europie". - W jakim kraju, to już pytanie, na które powinniśmy znaleźć odpowiedź - powiedział.

"Ze swojej strony deklaruje, że jesteśmy gotowi do przyjęcia i zwiększamy tu infrastrukturę po to, żeby można było przyjąć jak najwięcej takich jednostek wojskowych [...] Na dzień dzisiejszy stacjonuje tu ponad 1000 żołnierzy amerykańskich. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie więcej tych żołnierzy, te zobowiązanie zostaną dotrzymane. Ważne, żeby uwaga pozostała tu [...] i powinniśmy zrobić wszystko żeby Stany Zjednoczone nie odwróciły się od Europy"

– wprost zadeklarował litewski prezydent.

"Polska jest gotowa"

W podobnym tonie wypowiedział się prezydent Karol Nawrocki. - Mało jest takich spraw, które są wyrazem właściwie ponadpartyjnego i ponad politycznego kompromisu, w samej Rzeczypospolitej, ale myślę także że w społecznościach czy w gremiach politycznych w całej Europie, szczególnie w Europie Środkowej i w Europie Wschodniej. Z całą pewnością taką rzeczą jest obecność wojsk amerykańskich - powiedział.

"Niezależnie od poglądów politycznych, każdy ma świadomość, że obecność wojsk amerykańskich, czy to w Polsce, czy w innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej podnosi poziom bezpieczeństwa. Więc w interesie Rzeczpospolitej Polskiej, a ja o ten interes jako prezydent Polski dbam, w interesie bezpieczeństwa krajów bałtyckich, Europy Środkowej i Europy Wschodniej jest jak największa obecność żołnierzy amerykańskich"

– zaznaczył.

Jak dodał, jeśli Donald Trump podejmie decyzję o zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, "my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć". - Mamy gotową do tego infrastrukturę i w interesie zarówno Polski, jak i Litwy, i państw bałtyckich jest to, żeby stacjonowała tu jak największa liczba amerykańskich żołnierzy - oznajmił.

"Jeszcze raz potwierdzam, że Polska jest gotowa przyjąć żołnierzy amerykańskich"

– zadeklarował.

Nawrocki zwrócił uwagę, że obecni środek ciężkości bezpieczeństwa Europy jest na wschodniej flance NATO. - Więc jeśli będzie to taktyczne, strategiczne przesunięcie żołnierzy z Niemiec w kierunku Polski, czy państwo bałtyckich, to my będziemy czuli się tylko bezpiecznie i myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski, w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję, co do komponentów w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie - powiedział.

Tuska na to "nie pozwoli"

Warto zaznaczyć, że kompletnie inaczej w tej kwestii wypowiadał się ostatnio premier RP Donald Tusk. Zapytany o to, czy Polska powinna liczyć na relokację wojsk USA z Niemiec do Polski odparł, że jest to "delikatna sprawa". - Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (...). Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim - oznajmił

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej