Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Przyspieszyli sprawę Ziobry. Były minister: „Mechanizmy rodem z czasów komunistycznych”

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się na antenie Telewizji Republika do przyspieszenia terminu rozpoznania zażalenia na decyzję o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Polityk mówił o „mechanizmach rodem z czasów komunistycznych”, zarzucał władzom nagonkę oraz podważanie prawomocnych rozstrzygnięć. Przypomniał zarazem sprawę sędziego Dariusz Łubowskiego. - Czy w takim państwie, w którym takie rzeczy się dzieją, możemy być czymkolwiek zaskoczeni? No chyba nie - podkreślił.

Warszawski Sąd Okręgowy niespodziewanie przyspieszył termin rozpoznania zażalenia na decyzję o zastosowaniu wobec Ziobry tymczasowego aresztu. Posiedzenie wyznaczono na 1 lipca, choć jeszcze pod koniec kwietnia sąd informował, że sprawa zostanie rozpoznana dopiero 8 września. Według oficjalnego komunikatu zmiana wynika ze zmian w planach urlopowych sędziów.

Pytany o taki obrót spraw, Zbigniew Ziobro na antenie Telewizji Republika odniósł się do sprawy sędziego Dariusza Łubowskiego.

Po sprawie sędziego Łubowskiego można powiedzieć, takiej ostentacyjnej, pokazanej nie tylko Polsce, ale całemu światu, nonszalancji, mówiąc bardzo delikatnie, w stosunku do zasady niezawisłości sędziowskiej, szacunku dla werdyktu sędziego, z którym można się zgadzać lub nie, ale podjętego w ramach wolności orzekania na podstawie prawa i swobodnej oceny materiału dowodowego, nie dziwię się niczemu

– powiedział były minister.

Jego zdaniem po wydaniu orzeczenia sędziego spotkały konsekwencje o charakterze represyjnym.

– Potem kiedy spotkała tego człowieka nie tylko nagonka, ale też dyskredytacja, odwołanie ze stanowiska, postępowanie dyscyplinarne, narzucenie kolejnych dziesiątków dodatkowych spraw do prowadzenia, którym jeden sędzia nie jest w stanie sprostać, to wszystko przecież jako żywo jest przeniesienie wprost, podkreślam, mechanizmów rodem z czasów komunistycznych

– mówił, dodając:

– Pod koniec komuny już się wstydzono takie rzeczy robić. I tutaj nie chodzi o inflację słów, których dużo jest w Polsce, tylko to jest taki przykład, można powiedzieć, modelowy, jak ta władza traktuje niezawisłego sędziego i co więcej, starego sędziego, sędziego, który był powszechnie szanowany jako osoba o większym autorytecie właśnie w obszarze tych spraw, które załatwiał.

Były minister odniósł się również do kwestii prawomocności orzeczeń.

– On wydał prawomocną decyzję, a w Polsce jest święta zasada konstytucyjna, że prawomocna decyzja nie może być podważona w tej samej sprawie przez ten sam sąd w oparciu o ten sam materiał dowodowy i stan faktyczny. A oni to zlekceważyli, wyrzucili i poszli jeszcze raz do tego samego sądu, który w oparciu o ten sam materiał dowodowy, łamiąc zasadę prawomocności, wydał inną decyzję

– stwierdził.

Zdaniem Ziobry sprawa wpisuje się w szerszy obraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

– Krótko mówiąc, czy w takim państwie, w którym takie rzeczy się dzieją, możemy być czymkolwiek zaskoczeni? No chyba nie

– powiedział.

Na zakończenie były minister zasugerował, że w przyszłości mogą pojawić się kolejne informacje dotyczące działań podejmowanych wobec sędziów.

– Dysponujemy pewnymi informacjami, które w swoim czasie będą przedmiotem postępowań wskazujących na naciski ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, całkowicie bezprawne, na niezależną, niezawisłą władzę sędziowską w tej sprawie. Nie po raz pierwszy zresztą one się zdarzyły. Tak więc nie jestem niczym zaskoczony

– oświadczył Ziobro.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka