Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prof. Musiał: wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech dlatego, żeby chronić Europę przed Niemcami

Z punktu widzenie Polski, krajów bałtyckich i nawet państw skandynawskich jest zdecydowanie lepiej, żeby wojska amerykańskie stacjonowały w Polsce. I nie daj Boże, żeby w Polsce stacjonowały wojska niemieckie - ocenił w rozmowie z portalem Niezależna.pl prof. Bogdan Musiał. Nasz rozmówca przekonuje, że Niemcy “nigdy nie były sojusznikiem Polski, nigdy nie broniły polskiej racji stanu”. - Powinniśmy więc mówić prawdę, że wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech dlatego, żeby chronić Europę przed Niemcami - wskazuje politolog i historyk specjalizujący się m.in. w badaniu dziejów Niemiec.

We czwartek Donald Trump zdecydował o wysłaniu dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Decyzję tę powiązał bezpośrednio z sukcesem wyborczym prezydenta Karola Nawrockiego, którego popierał podczas kampanii wyborczej. Wcześniejsze doniesienia medialne wskazywały na możliwość wstrzymania lub opóźnienia rotacji ok. 4 tys. żołnierzy USA do Polski w ramach szerszej reorganizacji obecności amerykańskiej w Europie, w tym wycofania ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Niemieckie media atakują Trumpa

Decyzja Donalda Trumpa jest ostro krytykowana w niemieckich mediach, które twierdzą, że nie ma ona charakteru strategicznego ani związanego z bezpieczeństwem NATO, lecz jest czysto personalna i kapryśna. Podkreślają, że przeniesienie żołnierzy do Polski jest “nagrodą” za zwycięstwo w wyborach prezydenckich kandydata popieranego przez niego - Karola Nawrockiego. 

 

Według “Frankfurter Allgemeine Zeitung” jest to “fatalny sygnał” dla Moskwy, a Putin może odnieść wrażenie, że Trump broni sojuszników tylko wtedy, gdy lubi ich liderów. Europa musi jak najszybciej uniezależnić się militarnie od USA - apeluje dziennik. 

Bawarska “Süddeutsche Zeitung” oceniła, że amerykańscy żołnierze traktowani są jak “cukierki” dla grzecznych dzieci, co stanowi zerwanie z wieloletnią zasadą kolektywnej obrony NATO. 

Inne gazety podkreślają, że polityka Trumpa opiera się wyłącznie na interesach USA i osobistych sympatiach, a nie na wiarygodnych sojuszach. Dominujący wydźwięk publikacji w niemieckiej prasie wskazuje na podważanie przez Donalda Trumpa wiarygodności USA jako gwaranta bezpieczeństwa Europy, co zdaniem mediów wzmacnia argumenty za strategiczną autonomią europejską. 

Wielka korzyść dla Polski 

Pytany o niemieckie reakcje na decyzję Trumpa prof. Bogdan Musiał zaznaczył, że “sprawa jest świeża i politycy jeszcze nie do końca ochłonęli”. - Na razie widać pierwsze reakcje mediów. Po pierwszych informacjach, że wojska amerykańskie będą wycofane było duże zaskoczenie - powiedział. 

Odnosząc się do reakcji mediów, ocenił, że nie należy ich brać na poważnie. - Jeżeli oni rzeczywiście twierdzą, że im chodzi o bezpieczeństwo Europy to przecież żołnierze amerykańscy w Polsce stwarzają jeszcze większe bezpieczeństwo. Oczywiście pod warunkiem, że wychodzimy z założenia, że Rosja jest największym zagrożeniem. Więc im bardziej na wschód znajdują się wojska amerykańskie, konkretnie w Polsce, tym bardziej Europa jest bezpieczna. To jest dla każdego myślącego człowieka oczywiste, ale tu chodzi bardziej o urażoną dumę narodową Niemców - tłumaczył.  

- Z polskiego punktu widzenia wycofanie Amerykanów z Niemiec byłoby bardzo niedobre, ale wycofanie ich z Niemiec i przesuwanie do Polski jest bardzo dobre. Bezpieczniejsze będą wówczas także kraje bałtyckie, które obecnie są bardzo zagrożone. Więc z punktu widzenie Polski, krajów bałtyckich i nawet państw skandynawskich jest zdecydowanie lepiej, żeby wojska amerykańskie stacjonowały w Polsce. I nie daj Boże, żeby w Polsce stacjonowały wojska niemieckie

- wyjaśnił prof. Musiał. 

 

Przypomniał, że zagrożenie ze strony Rosji, z którym obecnie mamy do czynienia powstało głównie dzięki świadomej polityce “karmienia bestii” czyli Putina przez Niemców. - Ta polityka przynajmniej pośrednio przyczyniła się do wojny - dodał. 

Niemcy – niewiarygodny sojusznik 

Historyk zwrócił też uwagę na brak wiarygodności Niemiec jako sojusznika Stanów Zjednoczonych. - Mówimy cały czas o zagrożeniu ze strony Rosji, ale nie zapominajmy skąd się wzięły wojska amerykańskie w Niemczech. To nie Niemcy zostały wyzwolone, tylko Europa została wyzwolona od Niemiec. Czyli wojska amerykańskie stacjonują na stałe w Niemczech po to, żeby zabezpieczyć Europę przed Niemcami. Później się to zmieniło, że przed Niemcami i przed Związkiem Radzieckim. Spójrzmy jednak na lata 1990-1991, kiedy Związek Sowiecki w zasadzie upadł, zagrożenie ze wschodu pomału znikało i wydawało się wówczas, że misja amerykańska pomału mogłaby się kończyć. Stało się wręcz przeciwnie i Amerykanie zostali dalej także po to, żeby chronić Europę przed Niemcami. Chodziło o to, żeby narody Europy czuły się bezpiecznie - ocenił.  

- Niemcy nigdy nie były sojusznikiem Polski, nigdy nie broniły polskiej racji stanu. Oprócz tych formalnych komunikatów, które były bajkami. Powinniśmy więc mówić prawdę, że wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech dlatego, żeby chronić Europę przed Niemcami

- dodał. 

Francja i Niemcy Europy nie obronią 

W ostatnich miesiącach Friedrich Merz w wymiarze praktycznym bardzo wyraźnie zabiegał o dobre stosunki Niemiec z USA. Spytaliśmy prof. Musiała jak w tym kontekście ocenia efekt starań kanclerza.  

 

- Donalda Trumpa można lubić lub nie lubić, ale dobrze wiemy, że on jest w pewnych punktach czuły. Nie można robić mu głupich uwag. A Merz stwierdził, że Iran poniżył Trumpa. Trzeba też pamiętać o tym, że media niemieckie biją w Stany Zjednoczone. To jest coś niesamowitego i Amerykanie to widzą. A Stany Zjednoczone krytykują - w mojej opinii słusznie - wewnętrzne stosunki panujące w Niemczech. Twierdzą, że nie ma to nic wspólnego z demokracją. Uważam więc, że wycofywanie wojsk amerykańskich jest efektem polityki Niemiec

- podkreślił. 

Historyk zwrócił uwagę na decydującą rolę prezydenta Karola Nawrockiego, bez udziału którego “wojska amerykańskie wycofałyby się”. - A Francja i Niemcy nie obronią Europy przed Rosją, to są bajki - podsumował prof. Bogdan Musiał. 

 

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka