Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch. Wnioskował o to sędzia Tuleya
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulaminowa. Za uchyleniem immunitetu głosowało 2 posłów, przeciw - 424, a 4 wstrzymało się od głosu.
Zarzut dotyczy „pomówienia Igora Tulei o seryjne wydawanie postanowień o zarządzeniu kontroli operacyjnej przy użyciu systemu Pegasus, nienależyte wykonywanie czynności zawodowych w ramach objętej funkcji oraz powiązania z rządzącym ugrupowaniem politycznym - Koalicją Obywatelską”. Według oskarżyciela Paluch w ten sposób mogła go poniżyć w oczach opinii publicznej, naruszyć dobre imię oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego przy wykonywaniu zawodu sędziego.
Chodzi o wypowiedź Paluch z posiedzenia komisji regulaminowej 3 grudnia 2024 r. Komisja zajmowała się wówczas wnioskiem o wyrażenie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa.
Posłanka powiedziała wtedy: „Minister sprawiedliwości profesor Bodnar, stwierdził, że nie zna przypadku stosowania Pegasusa poza kontrolą sądu, to jakim prawem próbujecie politycznie stosować kontrolę, jak wasz ukochany sędzia Tuleya klepał to seryjnie, nie czytając akt? To do niego miejcie pretensje, a nie do służb, które to stosowały”.
W dyskusji nad wnioskiem na forum Sejmu Paluch argumentowała, że sędzia Tuleya sam w swoich wypowiedziach dla mediów przyznawał, że sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie, którzy odpowiedzialni są za zgody na kontrole operacyjne, są przytłoczeni liczbą tych spraw i często wydają je bez należytego zapoznania się z aktami. Wskazywała m.in. na cytowane przez media wypowiedzi Tulyei z lutego 2024, kiedy sędzia mówił, że „to bardzo prawdopodobne, że wydał zgodę na użycie Pegasusa bez świadomości, jaki system będzie stosowany”.