W ubiegłą środę, przed posiedzeniem rządu, Donald Tusk znów zahaczył o temat kryptoaktywów. Przekonywał, że należy odrzucić weto prezydenta do ustawy o rynku kryptowalut, a także odrzucić „jakieś wyjątkowo ponure też okoliczności, które towarzyszą tej sprawie”. Jak zaznaczył, z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, że na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem (w Sejmie) weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz fundacji, z których wymienił tylko dwie - Instytut Polski Suwerennej oraz "Dobry Rząd", które mają być związane kolejno ze Zbigniewem Ziobrą i Przemysławem Wiplerem.
Tusk stwierdził dzisiaj także, że inna spółka związana z Zondacrypto i Kralem, zrealizowała na rzecz fundacji „Dobry Rząd” posła Konfederacji Przemysława Wiplera transakcję w wysokości 70 tys. euro.
Niedługo po wystąpieniu Tuska, Przemysław Wipler wydał obszerne oświadczenie, w którym nazwał słowa wygłoszone przez szefa rządu kłamliwymi insynuacjami.
"Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW" - napisał w mediach społecznościowych Wipler.
Wipler idzie do sądu i prokuratury
Dzisiaj w Polsat News, poseł Konfederacji przekazał, że złoży prywatny akt oskarżenia wobec Tuska, pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych oraz zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Pan premier Donald Tusk popełnił kilka przestępstw (…) Popełnił między innymi przestępstwo przekroczenia uprawnień, ujawnienia tajemnicy bankowej, ujawnienia informacji niejawnych, pomówienia, a także naruszenia dóbr osobistych i moich i fundacji Dobry Rząd
- powiedział dziś Przemysław Wipler.
Z panem Donaldem Tuskiem spotkamy się w sądzie i w prokuraturze, bo jest kłamcą i przestępcą - dodał.
TV Republika pokazała dokumenty
W programie Michała Rachonia na antenie TV Republika Przemysław Wipler stwierdził, że Tusk przed tygodniem "sformułował niedorzeczne i niemające potwierdzenia w faktach, niemożliwe do spięcia nawet na poziomie teoretycznym zarzuty i wymieszał je z faktami, które mógł uzyskać tylko łamiąc prawo".
Na antenie TV Republika pokazano również treść zawiadomienia do prokuratury.
W tym zawiadomieniu widzę nie tylko nazwisko Donalda Tuska, ale też nazwisko ministra-koordynatora służb specjalnych, Tomasza Siemoniaka. Mamy też Rafała Syryskę, szefa ABW. Czy dobrze rozumiem, że to, co powiedział Donald Tusk, świadczy o tym, że posłowie opozycji i opozycyjne wobec Tuska media zostały poddane inwigilacji? - pytał Michał Rachoń.
Wipler stwierdził, że pytał wielu ekspertów ds. tajemnicy bankowej i informacji niejawnych o istnienie trybu, który pozwalał Tuskowi na przekazywanie takich danych.
Powiedziano mi, że jest tylko jedna taka sytuacja. Gdyby pan płk Syrysko, szef ABW, przeczytał tę informację gdzieś w gazecie, zrobił z tego notatkę i tę notatkę przeczytał i upublicznił Tusk, bo ten news byłby wcześniej publiczny. Nie ma żadnego przypadku, w ramach którego premier może podawać tego rodzaju informacje
- powiedział poseł.
W zawiadomieniu pojawiają się wnioski o przesłuchanie Siemoniaka i płk. Syryski.
= Będę żądał podania podstaw prawnych, w oparciu o które pan premier cytował dane z rzekomego raportu. Insynuował, był nieprecyzyjny, zarzucał działania bezprawne i nieetyczne, których nie było, rzucają konkretne instytucje i nazwy, naruszając tym samym nasze dobra osobiste - dodał.
Przemysław Wipler podsumował, że zawiadomienie dotyczy m.in. przekroczenia uprawnień, prywatny akt oskarżenia - zniesławienia, a pozwy cywilny - ochrony dobrego imienia.