Resort spraw zagranicznych w 2017 roku ujawnił notatkę z marca 2008 r., która – w ocenie szefa resortu Witolda Waszczykowskiego – „była początkiem porzucania przez rząd Donalda Tuska polityki proukraińskiej na rzecz polityki prorosyjskiej”.
W dokumencie czytamy m.in., że „możliwości ekspansji Rosji w rozumieniu politycznym i gospodarczym – a już tym bardziej militarnym – są dosyć ograniczone; napotykają one poważne przeszkody w krajach WNP, takich jak Ukraina czy Gruzja”.
Dokument „Tezy o polityce RP wobec Rosji i Ukrainy” z 4 marca 2008 roku, był zastrzeżony. Podpisał go ówczesny dyr. Departamentu Wschodniego MSZ Jarosław Bratkiewicz; został on przekazany do wiadomości czterech osób, w tym ówczesnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Notatka została odtajniona w październiku 2015 roku.
Liczący siedem stron dokument opatrzony jest na pierwszej stronie odręcznymi dopiskami: „B. dobry materiał. Akceptuję postulat narady. Proszę o wersję w formie notatki dla KPRM. R.S.” oraz „Do wykorzystania w expose. R.S.”. W dokumencie znalazła się informacja, że „Departament Polityki Wschodniej sugeruje przeprowadzenie w MSZ zamkniętej dyskusji na temat polskiej polityki wobec Rosji i Ukrainy z wypracowaniem konkretnych posunięć naszej służby zagranicznej w tym zakresie”.
#Jedziemy. Prorosyjska polityka Donalda Tuska i jego rządu#wieszwięcej
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) May 4, 2022
Zobacz więcej: https://t.co/QdeZJaxyxu pic.twitter.com/xSMoWx4HW6
- Donald Tusk i jego rząd starał się za wszelką cenę uwiarygodnić w oczach Niemców. Chcieli odejść od relacji z USA, uważali, że one niczego nam nie dają. Jakbyśmy dzisiaj wyglądali, gdybyśmy nie mieli tych 10 tys. żołnierzy amerykańskich, Patriotów, bazy amerykańskiej? Aby uwiarygodnić się w oczach Niemców, musieli stworzyć narrację, że mają doskonałe relacje z Rosją, że te relacje mogą wprowadzić jako wiano do relacji europejskiej, stąd też takie zaklinanie rzeczywistości, jakie było w tej notatce: odchodzenie od stalinizmu, pragmatyczna polityka rosyjska
- mówił w programie #Jedziemy Michała Rachonia europoseł PiS Witold Waszczykowski.
Jak wskazywał, to było "pójście w stronę niemieckiego sposobu myślenia", w stronę "kondominium rosyjsko-niemieckiego nad naszą częścią Europy".
- W tamtym czasie dyskutowano nad nową koncepcją strategiczną NATO. Jeszcze za czasów (2009 - początek 2010 r.), kiedy żył śp. prezydent Lech Kaczyński, będąc wtedy w BBN, towarzyszyłem mu w różnych rozmowach z tzw. "mędrcami" natowskimi, którzy tę koncepcję tworzyli. Oni odpowiadali nam na nasze obawy: jeśli chcecie obronić się przed zagrożeniem rosyjskim, chcecie mieć więcej zabezpieczeń natowskich, to powinniście jeszcze mocniej włączać Rosję do współpracy europejskiej
- przypomniał.