Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Lepszy rydz niż nic”. Mateusz Morawiecki ocenia siódmy pakiet sankcji na rosyjskiego agresora

- Siódmy pakiet sankcyjny jest, można powiedzieć, pakietem mniej istotnym, ale lepszy rydz niż nic. Lepiej, że państwa zachodnie cały czas dostrzegają konieczność pracy nad sankcjami niż gdyby siedzieli z założonymi rękami i nic nie robili - ocenił w Radiu Koszalin premier Mateusz Morawiecki.

Autor:

- Prawdziwa wspólnota – a Polska musi być prawdziwą wspólnotą – musi polegać na pomocy, na wsparciu dla tych, którzy są w niedostatku, w niedoli, a tereny popegeerowskie właśnie dokładnie takie były

- powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki w Polskim Radiu Koszalin, odnosząc się do przyznania dofinansowań na inwestycje dla terenów popegeerowskich w ramach rządowego Programu Inwestycji Strategicznych.

Podkreślił, że bardzo ważne są inwestycje drogowe, które są także szansą "na przyciągnięcie przedsiębiorców" i możliwością stworzenia nowych miejsc pracy.

- To są piękne ziemie, one mogą być atrakcyjne turystycznie, biznesowo, dla przedsiębiorców, tylko trzeba móc tutaj dojechać, muszą być cywilizowane warunki, stąd inwestycje (m.in.) w wodociągi (…) To wszystko jest czymś, co na pewno będziemy kontynuować

- powiedział szef rządu.

Wyzwanie grzewcze 

Zapytany o to, czy działania podejmowane wobec osób, które mogą mieć problemy z ogrzewaniem zimą mają szansę być ukończone przed sezonem grzewczym, odpowiedział: "myślę, że tak".

- Wielu burmistrzów i wójtów, z którymi rozmawiałem, ma już zaplanowane inwestycje, zresztą nabór ich wniosków był rozłożony na kilka miesięcy, więc oni już uwzględniali czynnik inflacji w swoich kalkulacjach. A oprócz tego ich dopłata do realizacji tego projektu jest minimalna

- wskazał Morawiecki, przypominając, że wsparcie finansowane jest z budżetu państwa.

Podkreślił, że inwestycje będą też impulsem rozwojowym dla lokalnych biznesów, ponieważ "projekty rozłożone na kilka gmin i powiatów nie będą realizowane przez wielkie, międzynarodowe korporacje". - A naszą ideą jest, żeby lokalny przedsiębiorca wzbogacił się na lokalnym rynku - powiedział premier.

Realizacja inwestycji 

Pytany, czy nie ma obaw, że sytuacja ekonomiczna i geopolityczna spowoduje zatrzymanie projektów drogowych, szczególnie na Pomorzu Środkowym podkreślił, że pomimo wojny i "putinowskiej inflacji" mamy "rekordową liczbę inwestycji zagranicznych", a to oznacza, że inne państwa "mają zaufanie do naszego modelu gospodarczego".

- Stabilność naszych finansów publicznych na ten rok i na kolejne lata jest bardzo solidna, a to wszystko świadczy o tym, że będziemy też mieli zaplanowane środki na te duże arterie, tak ważne dla Pomorza Zachodniego

- podkreślił Morawiecki, wymieniając drogi S11 i S6.

Co z Baltic Pipe? 

Morawiecki był pytany, czy jest pewność, aby rurociągiem Baltic Pipe popłynęła wystarczająca dla Polski ilość gazu. - Putin szantażuje dziś całą Europę: Niemcy, Holandię, Austrię, w brutalny sposób ogranicza dostawy gazu (...) My nie mamy takiej zależności od Rosji – po raz pierwszy odkąd zaczęliśmy kupować gaz. Dlatego, że rząd Prawa i Sprawiedliwości sześć lat temu rozpoczął budowę gazociągu bałtyckiego. I ten gazociąg zaplanowaliśmy do otwarcia jesienią tego roku. I jesienią tego roku ten gazociąg otworzymy, zgodnie z planem, zgodnie z budżetem - zapewnił premier.

Dodał, że "jeszcze w tym roku popłynie gaz norweski, który nas uniezależnia od Rosji". Wskazał, że w przyszłym roku gazu będzie jeszcze więcej. - W tym czasie PGNiG kontraktuje zakup gazu norweskiego - mówił.

Sankcje na Rosję

Pytany, czy jest usatysfakcjonowany propozycją nowego pakietu sankcji dla Rosji wskazał, że "Polska zawsze w tej sprawie opowiada się za jak najdalej posuniętymi sankcjami".

- Siódmy pakiet sankcyjny jest, można powiedzieć, pakietem mniej istotnym, ale lepszy rydz niż nic. Lepiej, że państwa zachodnie cały czas dostrzegają konieczność pracy nad sankcjami niż gdyby siedzieli z założonymi rękami i nic nie robili

- powiedział Morawiecki.

Stwierdził, że nie jest do końca usatysfakcjonowany propozycją, "ale z drugiej strony jestem realistą i wiem, że wypracowanie pakietu sankcji to praca na najmniejszym wspólnym mianowniku, bo wystarczy, że jedno państwo się nie zgodzi i w ogóle nie ma żadnego pakietu".

Autor:

Źródło: Pap, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane