Prezydent Andrzej Duda odmówił powołania 11 sędziów nominowanych jeszcze kilka lat temu, przez poprzednią Krajową Radę Sądownictwa. Wśród nich jest czworo kandydatów, którzy mieli trafić do Sądu Najwyższego. Część osób nominowanych przez ówczesny KRS to sędziowie, którzy w swoich wyrokach i działalności nie kryli wsparcia dla osób związanych z totalną opozycją.
[polecam:https://niezalezna.pl/425601-prezydent-duda-nie-zgodzil-sie-na-powolanie-11-sedziow-wskazala-ich-jeszcze-stara-krs
Po pierwsze reforma
Zapytaliśmy posła Marka Asta z Prawa i Sprawiedliwości, szefa sejmowej komisji sprawiedliwości, o to, czy w jego ocenie można w jakiś sposób sprawić, żeby „kasta sędziowska” w Polsce, która często swój rodowód wywodzi jeszcze z PRL-u, jest zaangażowana politycznie, czy też często podejmuje absurdalne wyroki, została odmieniona. - Polski wymiar sprawiedliwości przede wszystkim musi zostać zreformowany. To jest wyzwanie przed którym stoi Zjednoczona Prawica, a wcześniej inne większości sejmowe. Nie udało się to od 1989 roku - zauważył.
- Jest wielu naprawdę dobrych sędziów, nie można wszystkich klasyfikować jako „nadzwyczajną kastę”, ale przede wszystkim są potrzebne głębokie zmiany strukturalne
- podkreślił.
Zmiany w sądownictwie
Marek Ast przypomniał, że takie zmiany zapowiadał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Mówił on m.in. o spłaszczeniu struktury sądów, likwidacji sądów rejonowych i powołaniu dwóch w tym wypadku sądów okręgowych, jako sądów pierwszej instancji i sądów regionalnych. Mówił też o zrównaniu statusu sędziów - przypomniał polityk.
- Myślę, że te zmiany mogłyby doprowadzić też do podniesienia standardu wykonywania zawodu sędziego i rzeczywiście mogłyby mieć pozytywny rezultat, jeżeli chodzi o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości
- ocenił.