Prokuratura poinformowała 22 marca o złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO).
Czego dotyczy wniosek? „Podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej". W ubiegłą środę przekazano, że Senat nie zajmie się wnioskiem prokuratury i pozostawia go bez biegu.
Katarzyna Gójska pytała Stanisława Karczewskiego, dlaczego marszałek Tomasz Grodzki blokuje debatę na swój temat.
To gra na czas, obstrukcja – tak ja to oceniam. Próba przedłożenia w czasie rozpoczęcia debaty, rozpoczęcia w ogóle jakichkolwiek działań w Senacie. To kuriozalne, zupełnie nie zrozumiałe, niezgodne z przepisami, z logiką jest to, że pan marszałek Borusewicz, do którego wniosek został przesłany nie nadał sprawie biegu. To jest działanie niezgodne z regulaminem senackim, gdzie w art. 26 jest wyraźnie napisane, że marszałek otrzymuje, jest adresatem, ale nie ma żadnych uprawnień do oceny tego wniosków. On go dostaje i przekazuje do Komisji Regulaminowej. Marszałkowie nie potrafią się przez ponad 220 dni zdecydować na to, aby ten wniosek został przesłany do Komisji Regulaminowej
– powiedział.
.@StKarczewski w @RadiowaJedynka: jest to próba przedłużenia w czasie rozpoczęcia debaty w Senacie, kuriozalne i niezgodne z przepisami jest również to, że marszałek Borusewicz, do którego przesłano wniosek, nie nadał sprawie biegu 🎥🔻 pic.twitter.com/qIjYKK3VED
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) October 29, 2021
Dodał, że w tej chwili rozmowa toczy się o procedurze.
"Nie rozmawiamy w ogóle o tym, że gdyby pan marszałek miał odrobinę honoru to sam by zrezygnował z immunitetu. Tak wielu senatorów w przeszłości robiło" – powiedział i podał przykład senatora Koguta. „On z immunitetu natychmiast zrezygnował, wiec ja liczyłem i byłem przekonany, że marszałek Grodzki zrezygnuje z immunitetu, podda się procedurze, oczyści się z zarzutów”.
A tak to te zarzuty będą cały czas na nim spoczywać. Dla mnie jest to niezrozumiała sytuacja. Myślę, że pan marszałek liczy na przedawnienie, bo tych zarzutów jak wiemy było bardzo dużo. One w większości już uległy przedawnieniu. Są już w niewielkiej ilości, ale każda ilość jest istotna i ważna. Nawet jedno zgłoszenia byłoby podstawą do takich działań. Ale wiemy, że spośród tych, które prokuratura, czy służby zebrały, bardzo wiele zostało już przedawnionych
– dodał były marszałek Senatu.
Redaktor pytała o inna kwestię w tej sprawie. „Być może pan marszałek Grodzki nie ma pewności co do większości opozycyjnej w Senacie w tej sprawie?” - pytała.
Pewno tak jest. Biorąc pod uwagę również to, że nie wyobrażam sobie, żeby sam zainteresowany głosował w swojej sprawie. Musiałby się wyłączyć – tak sobie to wyobrażam, że byłby jeden głos mniej. A ta większość senacka jest bardzo niewielka i być może pan marszałek ma takie podejrzenia – mówił.
Mamy w tej chwili taką sytuację, że ta dbałość o utrzymanie większości jest olbrzymia. Wiem, że u marszałka Grodzkiego spotykają się i debatują senatorowie z wszystkich klubów i kół tworzących większość, tak by nie nastąpiła żadna rysa, która mogłaby spowodować rozpad tej większości
– podał Stanisław Karczewski.
♦️#SygnałyDnia: gościem audycji jest @StKarczewski, senator @pisorgpl.
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) October 29, 2021
https://t.co/x6z30w0ZCJ