Bartosz Grodecki formalną pracę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego rozpocznie w najbliższy poniedziałek, jednak – jak podkreślił w rozmowie z Edytą Lewandowską – zdążył już zapoznać się ze strukturą Biura. Jednym z jego pierwszych zadań będzie wzmocnienie aktywności prezydenta Karola Nawrockiego w obszarze międzynarodowej polityki bezpieczeństwa. Innym kluczowym celem ma być „budowanie takiej strategii odporności naszego kraju w koordynacji między wojskiem, służbami mundurowymi a społeczeństwem”.
Relokacja wojsk USA to „ogromna szansa”
Ważnym punktem rozmowy była deklaracja Donalda Trumpa o możliwym przeniesieniu części amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski. Grodecki ocenił, że „ta deklaracja jest absolutnie przełomowa”. W jego opinii pokazuje ona doskonałe relacje prezydenta Nawrockiego z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Odnosząc się do kuriozalnych słów premiera Donalda Tuska, który sugerował, że przejmowanie żołnierzy z baz w Niemczech byłoby „nieeleganckie”, szef BBN stwierdził: „nie widzę tutaj żadnego podbierania”. Dodał również, że ewentualna relokacja to „ogromna szansa dla wzmocnienia naszego bezpieczeństwa, ogromna szansa dla NATO i wzmocnienia wschodniej flanki”.
Relacje z rządem i kwestia bezpieczeństwa
Bartosz Grodecki wyraził nadzieję na merytoryczną współpracę z rządem Tuska, opartą na wymianie informacji. Zaznaczył jednak wyraźną granicę:
„Bezpieczeństwo naszego kraju powinno być absolutnie wyjęte poza spór polityczny”.
Szef BBN ostrzegł jednocześnie, że jeśli kwestie obronności będą wykorzystywane do ataków na głowę państwa, odpowiedź Biura będzie stanowcza.
„Jeżeli kwestie bezpieczeństwa będą wykorzystywane politycznie i będą miały na celu uderzanie w głowę państwa, pana prezydenta Karola Nawrockiego, wtedy reakcja BBN-u ma być adekwatna”
– zapowiedział.
Odpowiedź na zarzuty i polityka migracyjna
W trakcie programu poruszono wątek raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego wcześniejszej pracy Grodeckiego w MSZ i kwestii wizowych przy strategicznych inwestycjach (według NIK Grodecki był jedną z głównych osób odpowiedzialnych za tzw. aferę wizową). Szef BBN bronił podejmowanych wówczas działań, tłumacząc je potrzebą sprawnej realizacji kluczowych projektów, takich jak Polimery. „To są decyzje, które trzeba podejmować, to muszą być decyzje odważne, tak ma działać państwo” – wyjaśnił. Jednocześnie stanowczo zdementował doniesienia o rzekomym planowaniu budowy mieszkań dla migrantów (taki pomysł zakładał dokument „Polityka migracyjna Polski – kierunki działań 2021-2022”, przygotowany przez zespół kierowany przez Grodeckiego i zablokowany ostatecznie przez PiS).
Grodecki jednoznacznie określił swoje stanowisko w sprawie kryzysu migracyjnego:
„Nie ma zgody na nielegalną, nieuprawnioną migrację, która może zagrażać porządkowi publicznemu w naszym kraju”.
Kontrowersje wokół pożyczki na zbrojenia
Szef BBN odniósł się także do unijnego programu wsparcia finansowego na zbrojenia SAFE, który budzi liczne znaki zapytania. Wskazał, że projekt prezydenta Nawrockiego w tej sprawie - tzw. polski SAFE 0 proc. - znajduje się obecnie w „zamrażarce” marszałka Sejmu, podczas gdy rząd forsuje własne rozwiązania, o których brakuje szczegółowych informacji, m.in. co do wysokości oprocentowania.
„Ten program, o którym pani wspomina, budzi wiele wątpliwości, co więcej, te wątpliwości nie zostały w żaden sposób nam wytłumaczone” – mówił Bartosz Grodecki. Podkreślił, że jest to „ogromne zobowiązanie finansowe, które zostaje podejmowane poza głową państwa”, a spłacać je będą kolejne pokolenia Polaków. Zapowiedział, że BBN będzie wykorzystywać swój komponent analityczny, aby dokładnie sprawdzać wszystkie mechanizmy prawne i finansowe tych umów.