Wiceminister sportu Łukasz Mejza został wezwany do delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego przy ulicy Poleczki w Warszawie - podaje nieoficjalnie Radio ZET. Według Radia ZET, Mejza ma złożyć wyjaśnienia w postępowaniach kontrolnych prowadzonych przez CBA.
Pod koniec listopada Wirtualna Polska podała, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak zarówno w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, pytany o tę sprawę pod koniec listopada, mówił, że służby specjalne znają doniesienia medialne w sprawie interesów wiceministra Mejzy i wypełniają swoje obowiązki.
Wczoraj poseł Mejza zorganizował konferencję prasową, podczas której odniósł się do publikacji prasowych na jego temat. Mejza nazwał publikacje portalu WP "największym atakiem politycznym po 1989 roku".
- Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej
- przekonywał polityk.