W wyemitowanym programie rosyjski prowadzący stwierdził, że "Polska jest krajem częściowo okupowanym", argumentując to rzekomym brakiem kontroli nad jednym z lotnisk na terytorium RP oraz tym, że decyzje z nim związane "nie są podejmowane w Warszawie".
Mateusz Piskorski, łącząc się ze studiem z polskiej stolicy, przyznał rację gospodarzowi programu.
"Suwerenność Polski, tak jak innych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest oczywiście ograniczona. Podobnie jak innych krajów Unii Europejskiej. Więc w pewnym sensie to prawda, nie kontrolujemy wszystkich procesów zachodzących na naszym terytorium"
– powiedział.
W dalszej części rozmowy Piskorski odniósł się do polskiej sceny politycznej, wskazując na poparcie dla konkretnych ugrupowań.
"Mogę powiedzieć, że rosną notowania tych sił politycznych, które opowiadają się właśnie za pełną suwerennością polityczną i wojskową naszego kraju. Podam przykład. To partia europosła Grzegorza Brauna, Konfederacja Korony Polskiej"
– stwierdził na antenie rosyjskiej telewizji.
Piskorski doprecyzował również, co w jego ocenie oznacza owa suwerenność, dodając:
"Jednak przywrócenie suwerenności jest w istocie związane z wyjściem z bloku NATO i wystąpieniem z Unii Europejskiej w dzisiejszym formacie tego bloku".
Mateusz Piskorski to współpracownik Brauna i przyszły kandydat na listach Konfederacji Korony Polskiej, co zapowiedział sam Braun. W rosyjskiej telewizji stwierdził, że partia Brauna opowiada się za "pełną suwerennością" Polski, oraz że "przywrócenie suwerenności jest w istocie… pic.twitter.com/joDFLtw4yE
— Nocny Pingwin (@Nocny_Pingwin) August 13, 2026
Mateusz Piskorski to współpracownik Grzegorza Brauna. Sam europoseł zapowiadał go jako przyszłego kandydata na listach Konfederacji Korony Polskiej.
Warto przypomnieć, że Mateusz Piskorski wciąż czeka na wyrok sądu. Został zatrzymany w 2016 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w drodze do Moskwy, gdzie miał świętować swoje urodziny. Przedstawiono mu zarzuty szpiegostwa na rzecz rosyjskiego oraz chińskiego wywiadu cywilnego.