Do sytuacji doszło pod koniec stycznia br. w Krakowie, podczas realizacji programu internetowego „Duży w Maluchu”, w którym minister prowadził rozmowę z dziennikarzem, jednocześnie kierując Fiatem 126p. Na nagraniach publikowanych w sieci widać, jak pojazd kierowany przez Żurka zbliża się do przejścia dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodzi kobieta. Osoba prowadząca program zwróciła mu uwagę, że prawie przejechałby kobietę, na co minister miał odpowiedzieć:
- Nie, no gdzie? Pani była jeszcze daleko.
Choć Żurek zapewniał, że jeździ w sposób bezpieczny, wielu komentatorów podkreślało, że takie zachowanie może skutkować 15 punktami karnymi i wysokim mandatem. Pojawiały się też publiczne apele o interwencję policji. Dopiero dobę po wywołaniu kontrowersji Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie odniosła się do sprawy.
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie po analizie nagrań ustalili, że doszło do wykroczenia polegającego na nieustąpieniu pieszej pierwszeństwa na przejściu. Zgodnie z art. 86b Kodeksu wykroczeń taka sytuacja skutkuje mandatem nie niższym niż 1500 zł oraz 15. punktami karnymi.
W związku z prowadzonym postępowaniem minister Żurek ostatecznie zgodził się zrzec immunitetu przysługującego mu jako prokuratorowi generalnemu i przyjąć mandat - w sobotę zapłacił grzywnę i przyjął punkty karne.
Zdarzenie wywołało szeroką dyskusję w mediach i na portalach społecznościowych. Pod postami z nagraniem pojawiały się komentarze internautów oraz cytaty krytykujące zachowanie ministra.