Na oficjalnym profilu Ministerstwa Obrony Narodowej w serwisie X pojawił się wpis podpisany przez dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji MON Karolinę Wasilewską. Czytamy w nim między innymi:
Wczoraj przekazaliśmy Pani Minister Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej zdjęcie z uroczystości w Poznaniu. W celu poprawy jego jakości wykorzystaliśmy narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Niestety, w trakcie tego procesu doszło do niezamierzonej modyfikacji elementów… pic.twitter.com/ph6FCxvtEn
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) June 29, 2026
Sprawa dotyczy fotografii opublikowanej w mediach społecznościowych przez nową wiceminister obrony narodowej Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką.
Zdjęcie zostało wykonane podczas porannych obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 r. przed bramą Fabryki Pojazdów Szynowych H. Cegielski. Internauci szybko zauważyli, że udostępniony przez polityk obraz znacząco różni się od oryginału, który został zamieszczony w sieci m.in. przez "Polskę Zbrojną" oraz Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu.
Największe kontrowersje wzbudziło zamazanie napisu "Narodowcy RP", który w oryginalnej wersji widniał na koszulce mężczyzny stojącego w kadrze. Oprócz tego, w wyniku graficznej ingerencji, zniekształcona została twarz samej wiceminister oraz zatarte zostały dystynkcje towarzyszącego jej oficera Wojska Polskiego
Wyjaśnienia MON nie przekonały użytkowników platformy, którzy w licznych wpisach wytykają resortowi absurdalność takiego tłumaczenia. Wiele osób zwróciło uwagę na historyczne analogie do cenzury stosowanej w systemach totalitarnych.
Poseł Paweł Szrot skomentował sprawę słowami:
"Niezamierzona modyfikacja elementów" "Wersja odbiegając od oryginału". Kiedy Stalin wycinał Jeżowa ze zdjęcia, takich głupot nie musiał wymyślać.
— 🇵🇱Paweł Szrot (@PSzrot) June 29, 2026
Podobny ton przyjął użytkownik skalpel, który napisał:
Czyli zmanipulowaliście zdjęcie, co jest wprost putinowską dezinformacją. To jest prawdziwe konto MON czy putinowska parodia?
— skalpel (@skalpel24) June 29, 2026
Internauci dopytywali również o rzeczywiste powody ingerencji w fotografię, sugerując, że celem nie była poprawa jakości, lecz celowe usunięcie konkretnych fragmentów obrazu.
Użytkownik Realista stwierdził:
🤣🤣🤣🤣🤣 ktoś się wściekł więc postanowiliście wziąć winę na siebie? Zdjęcie było normalne w normalnych warunkach oświetleniowych i nie było żadnej potrzeby "poprawiania" go. No chyba że koszulka "Narodowcy RP" się komuś nie spodobała 🤣🤣🤣 Amatorzy
— Realista 🇵🇱 (@TResovia) June 29, 2026
Z kolei Nata Acosta zauważyła: "ale Wam się "niezamierzenie zmodyfikował" tylko jeden element zdjęcia i akurat ten "niewygodny" 🤡🤡". Głos w sprawie zabrał też Marcin Możdżonek:
To żart? https://t.co/s2gP2sUDOg
— Marcin Możdżonek (@MarcinMozdzonek) June 29, 2026
W komentarzach pojawiły się także pytania o to, kto podjął decyzję o publikacji przerobionego materiału. Mateusz Kurzejewski, rzecznik kampanii prof. Czarnka, zapytał:
Dziękuję za odpowiedź. Dopytam tylko czy to nadgorliwość Pani dyrektor Wasilewskiej czy też wyartykułowane oczekiwania Pani minister skłoniły Was do tej jakże udanej ingerencji w zdjęcie?
— Mateusz Kurzejewski (@MKurzejewski) June 29, 2026
Komentatorzy zwracali również uwagę na to, że w wyniku modyfikacji zniekształcono wizerunek polskiego munduru. Witold Garstka podkreślił: "Oficjalny profil MON opublikował zdjęcie, na którym m.in. orzełka na czapce oficera WP przerobiono na jakąś karykaturę.".
Część wpisów odnosiła się bezpośrednio do kompetencji osób odpowiedzialnych za komunikację w tak kluczowym resorcie. Poseł Jan Kanthak napisał: "Jesteście chodzącą kompromitacją! Wy macie odpowiadać za nasze bezpieczeństwo? 🤡". Natomiast Marcin Henka podsumował sytuację słowami: "Wykorzystaliście narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, bo własnej zabrakło 🤣🤣🤣🤣".
Wykorzystaliście narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, bo własnej zabrakło 🤣🤣🤣🤣 pic.twitter.com/BEXzgyrwVA
— Marcin Henka 🇵🇱💯 #BabiesLivesMatter (@MarcinHenka) June 29, 2026