Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prezydent Nawrocki: Cieszmy się, że jesteśmy narodem zwycięzców nad bolszewizmem

Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w apelu pamięci żołnierzy poległych w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Podczas uroczystości prezydent wręczył też pośmiertny awans na kapitana Sergiuszowi Piaseckiemu, uczestnikowi wojny.

Uroczysty apel pamięci poległych w wojnie polsko-bolszewickiej odbywa się w piątek wieczorem - tuż przed Świętem Wojska Polskiego - na warszawskich Powązkach Wojskowych. W trakcie uroczystości prezydent wraz z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem wręczył synowi Sergiusza Piaseckiego, prof. Władysławowi Tomaszewiczowi, pośmiertny awans na kapitana Wojska Polskiego.

W wystąpieniu Nawrocki podkreślił, że uroczystość odbywa się w przeddzień rocznicy „największego zwycięstwa militarnego Polaków”. Zwrócił też uwagę na symbolikę.

Powstaje więc pytanie w przeddzień wielkiego zwycięstwa: czy mamy świadomość tego, co świętujemy? Czy widzimy najważniejsze symbole tego pomnika? Bo to z jednej strony orzeł, a z drugiej strony krzyż. Tak, dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, z krzyżem często na swojej piersi. Te symbole są zobowiązujące nie tylko na nekropolii, nie tylko na cmentarzu powązkowskim, ale także w naszym codziennym życiu publicznym. Bo oni walczyli przeciwko bolszewikom i przeciwko Sowietom, a pomnik im poświęcony w miejscu, w którym od lat się spotykamy, ma te dwa symbole -  ma orła i ma krzyż

– powiedział prezydent Nawrocki.

Jak zaznaczył, „w żadne alianse z komunistami na pewno nie wchodził Sergiusz Piasecki” - pisarz, oficer polskiego wywiadu, uczestnik wojny 1920 roku, a w czasie II wojny światowej żołnierz AK. Prezydent stwierdził, że burzliwa biografia Piaseckiego jest przykładem, że do bohaterstwa się dojrzewa, a Rzeczpospolita Polska i Pan Bóg zawsze czekają z otwartymi rękami na tych, którzy są gotowi zostać bohaterami”.


PEŁNA TREŚĆ PRZEMÓWIENIA PREZYDENTA KAROLA NAWROCKIEGO:

Szanowny panie premierze, drodzy panowie ministrowie, panowie generałowie na czele z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, drogi panie profesorze, droga rodzino Sergiusza Piaseckiego, ekscelencjo, oficerowie, drodzy państwo!  

Wyjątkowy charakter tej uroczystości, w której po raz kolejny bierzemy udział w przeddzień wielkiego, największego militarnego, wojskowego zwycięstwa Polaków z Sowietami, z bolszewikami w roku 1920. Ten wyjątkowy charakter, refleksyjny, głęboki tej uroczystości, warunkowany tym, że jesteśmy przecież na nekropolii, że modlimy się i wspominamy naszych wielkich zwycięzców i bohaterów. Warunkowany też tym, że za moment odbędzie się przecież apel pamięci.

Ten wyjątkowy charakter sprawia, że słowa nawet najwyższego urzędnika państwowego czy najwyższych urzędników państwowych ograniczają się właściwie do wielkiej wdzięczności i ogromnego podziwu dla naszych bohaterów z 1920 roku.  Mam też głęboką świadomość tego, że nigdy przecież nie nasyci się oko patrzeniem i nie nasyci się ucho słuchaniem. Ta głęboka wdzięczność za zwycięstwo roku 1920 i refleksja nad pochowanymi tutaj bohaterami jest najgłębszym przeżyciem w wigilię naszego największego zwycięstwa.  Sam Cmentarz Wojskowy na Powązkach, jak doskonale państwo wiecie, rodził się wraz z polską niepodległością w roku 1918. To wówczas Polskie Duszpasterstwo Polowe przejęło opiekę nad tym cmentarzem i pochowano tutaj w kolejnych latach i w kolejnych dekadach zarówno wielkich zwycięzców z roku 1920, ale także zwyciężonych.

Tych z XIX wieku, obrońców ojczyzny z roku 1939 czy obrońców Warszawy i warszawskich powstańców z roku 1944. To też bardzo osobliwa, drodzy państwo, sytuacja, w której pochowani obok siebie są wszyscy ci, którzy nieśli nam niepodległość, niezależnie od tego, czy w sensie militarnym, wojskowym insurekcje osiągały swój cel, czy upadały w wieku XIX, czy w roku 1939, czy doczekaliśmy zwycięstwa, jak za sprawą naszych bohaterów z roku 1920.  Dziś oddajemy hołd wielkim zwycięzcom. Jesteśmy tutaj dla nich i mamy głęboką nadzieję, że nawet przedwczesna śmierć sprawiedliwego, jak zapisane jest w Piśmie Świętym, sprawi, że doczeka on odpoczynku.

Ale mamy też świadomość, drodzy państwo, zapisaną zresztą w Księdze Mądrości, że sprawiedliwy, nawet jeśli umrze przedwcześnie, to potępia czyny bezbożników.  Powstaje więc pytanie w przeddzień wielkiego zwycięstwa: czy mamy świadomość tego, co świętujemy? Czy widzimy najważniejsze symbole tego pomnika? Bo to z jednej strony orzeł, a z drugiej strony krzyż. Tak, dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, z krzyżem często na swojej piersi. Te symbole są zobowiązujące nie tylko na nekropolii, nie tylko na cmentarzu powązkowskim, ale także w naszym codziennym życiu publicznym. Bo oni walczyli przeciwko bolszewikom i przeciwko Sowietom, a pomnik im poświęcony w miejscu, w którym od lat się spotykamy, ma te dwa symbole -  ma orła i ma krzyż.

Myślę, że to refleksja, drodzy państwo, szanowni panowie generałowie, drogi panie premierze, która musi wybrzmieć w przeddzień tego wielkiego zwycięstwa.  Z całą pewnością w alianse z komunistami, z bolszewikami, z Sowietami nie wchodził Sergiusz Piasecki. Bardzo się cieszę, panie profesorze, że dzisiaj nasz narodowy bohater Sergiusz Piasecki został kapitanem. Bardzo się cieszę, że mogłem podpisać tę decyzję na wniosek pana ministra i jesteśmy dzisiaj tutaj, w pobliżu grobu Sergiusza Piaseckiego, którego szczątki niedawno przybyły do stolicy Polski, do Warszawy, a dziś jest już kapitanem.  To też, drodzy państwo, wyraźny sygnał, bo to przecież także jeden z bohaterów wojny polsko-bolszewickiej, z pochodzeniem białoruskim, ale Polak z wyboru. Polak z wyboru, który Polskę pokochał, języka polskiego się nauczył, był doskonałym literatem II Rzeczypospolitej, a po roku 1939 konspiratorem walczącym już w kolejnej wojnie. Sergiusz Piasecki, drodzy państwo, ze swoją skomplikowaną, długą drogą jest też doskonałym przykładem dla wszystkich naszych żołnierzy i dla obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, że do bohaterstwa się dojrzewa. A Rzeczpospolita Polska i Pan Bóg zawsze z otwartymi rękami czekają na tych, którzy są gotowi zostać bohaterami.

Sergiusz Piasecki, drodzy państwo, ze swoją piękną historią, bardzo skomplikowaną, ale także ze swoim pochodzeniem, przypomina nam dzisiaj, także w przeddzień tak ważnego święta, że w szeregach Wojska Polskiego, obok Polaków polskiego pochodzenia, bili się przecież i przerażeni sowiecką nawałą Białorusini, i Ukraińcy, i Litwini, a także biali Rosjanie, którzy wiedzieli, tak jak Sergiusz Piasecki, czym w istocie jest bolszewizm i komunizm, i nie chcieli, by zalał Rzeczpospolitą i całą Europę.  Myślę, że to ta nauka, z którą dzisiaj, drodzy państwo, zostajemy.

Rzeczpospolita, Bóg, Ojczyzna czekają na tych wszystkich, którzy nawet mają skomplikowaną drogę życiową, i jesteśmy gotowi do tego, aby zostali bohaterami naszej niepodległości. A bohaterowie roku 1920 walczyli o orła i o krzyż.  Niech Bóg ma ich w swojej opecie. Niech Bóg błogosławi Polsce. Cieszmy się, że jesteśmy narodem zwycięzców nad bolszewizmem z roku 1920.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka