W swoim wpisie Jarosław Kaczyński opisał Búsa jako polityka szczególnie zasłużonego dla relacji polsko-węgierskich. Były burmistrz Óbudy przez lata angażował się w upamiętnianie polskiej historii. W III dzielnicy Budapesztu uczestniczył m.in. w uroczystościach poświęconych ofiarom zbrodni katyńskiej. To właśnie w tej części miasta znajduje się Park Męczenników Katynia.
Były burmistrz z ramienia Fideszu od końca czerwca przebywa w areszcie w związku ze śledztwem dotyczącym działalności Narodowego Funduszu Kultury. W lipcu został również podejrzanym w odrębnym postępowaniu dotyczącym korupcji w III dzielnicy. Według węgierskiej prokuratury miał w latach 2011–2020 otrzymać co najmniej 150 mln forintów łapówek związanych z kontraktami samorządowymi. Bús zaprzecza zarzutom i podkreśla, że jest ofiarą działań politycznych.
Z więzienia były samorządowiec skierował do Pétera Magyara ostry komunikat. Podkreślił, że jego jedyną „winą” jest przynależność do Fideszu i oskarżał nowe władze o wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości do walki politycznej.
Jarosław Kaczyński w swoim wpisie podkreśla, że nowa władza na Węgrzech podąża drogą, którą obrał Donald Tusk w Polsce. „Widzimy to już w Polsce” – napisał, zestawiając sprawę Búsa z zarzutami o polityczne wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem taki sposób prowadzenia polityki może w przyszłości obrócić się przeciwko jego autorom.
„Wszystko wskazuje na to, że nowy węgierski premier Péter Magyar podąża drogą Tuska, co najprawdopodobniej nie najlepiej rokuje dla jego politycznej przyszłości”
– podkreślił prezes PiS.
Na koniec przywołał przysłowie: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”.
Zemsta polityczna? Polityczne wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości? Szykany wobec konkurentów politycznych? Brzmi znajomo…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) August 14, 2026
Na celowniku premiera Węgier Pétera Magyara znalazł się były burmistrz III dzielnicy Budapesztu, Balázs Bús, wielki przyjaciel Polski, upamiętniający w…