10 września br. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zwrócił się do Kancelarii Sejmu o przedstawienie dokumentów potwierdzających, że Maciej Berek spełnia formalne wymogi do objęcia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi przede wszystkim o wykazanie co najmniej 10-letniego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Kancelaria Sejmu odpowiedziała jednak, że wybór Berka został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw do jego kwestionowania. Nie przedstawiono jednak Kancelarii Prezydenta żadnych dokumentów ani informacji o sposobie ich weryfikacji.
Skierowane do marszałka Sejmu pismo kwestionujące prawidłowość wyboru przez Sejm pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawny czy proceduralnym
– napisał szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec w korespondencji skierowanej do Pałacu Prezydenckiego.
Bogucki zwrócił się do Czarzastego i Berka. "Karty na stół"
Do sprawy ponownie odniósł się dziś szef KPRP. Bogucki zarzucił marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu, że odpowiedź Kancelarii Sejmu sprowadza się w istocie do stwierdzenia, że dokumentów potwierdzających spełnienie przez Berka warunków formalnych nie trzeba pokazywać.
Marszałek Czarzasty odpowiadając przez szefa Kancelarii Sejmu na pismo dot. Macieja Berka, nie przedstawił Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu żadnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków formalnych przez pana Berka oraz żadnych informacji o tym jak przebiegał proces weryfikacji tych warunków formalnych, koniecznych aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Czarzasty zdaje się mówić: Nie mamy żadnych dokumentów, że Maciej Berek spełnia warunki formalne, i co nam zrobicie?
– wskazał szef Kancelarii Prezydenta.
Jego zdaniem postępowanie Siwca i Czarzastego "jako żywo przypomina to scenę z filmu Barei pt. ,,Miś”: ,,Nie mamy pana płaszcza, i co Pan nam zrobi?” - kiedy w komedii mówił to kierownik szatni w PRL-u było to zabawne, ale kiedy taką mentalność, także z PRL-u, prezentuje Marszałek Sejmu w wolnej Polsce, to jest to fatalna informacja dla wszystkich uczciwych Polaków".
Codziennie tysiące ludzi starających się o różne prace i stanowiska muszą rzetelnie wykazać, że są do tego uprawnieni, ale nie musi tego robić polityk, który ma być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ jest chroniony przez układ władzy
– podkreślił.
Szef KPRP na koniec zwrócił się do Włodzimierza Czarzastego i Macieja Berka.
Panie Marszałku Czarzasty, Panie Ministrze Berek, karty na stół, chyba że ich nie macie, a macie jedynie dużo do ukrycia
– oświadczył.
Marszałek Czarzasty odpowiadając przez szefa Kancelarii Sejmu na pismo dot. Macieja Berka, nie przedstawił Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu żadnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków formalnych przez pana Berka oraz żadnych informacji o tym jak przebiegał proces weryfikacji tych warunków formalnych, koniecznych aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Czarzasty zdaje się mówić: Nie mamy żadnych dokumentów, że Maciej Berek spełnia warunki formalne, i co nam zrobicie? Jako żywo przypomina to scenę z filmu Barei pt. ,,Miś”: ,,Nie mamy pana płaszcza, i co Pan nam zrobi?” Kiedy w komedii mówił to kierownik szatni w PRL-u było to zabawne, ale kiedy taką mentalność, także z PRL-u, prezentuje Marszałek Sejmu w wolnej Polsce, to jest to fatalna informacja dla wszystkich uczciwych Polaków. Codziennie tysiące ludzi starających się o różne prace i stanowiska muszą rzetelnie wykazać, że są do tego uprawnieni, ale nie musi tego robić polityk, który ma być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ jest chroniony przez układ władzy. Panie Marszałku @wlodekczarzasty, Panie Ministrze @MaciejBerek, karty na stół, chyba że ich nie macie, a macie jedynie dużo do ukrycia.
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) September 11, 2026