Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Fogiel uderza w Tuska w sprawie „raportu CIA”. „Premier jest mistrzem blagi”

– Według wszystkich informacji, które posiadam, żadnego takiego raportu nie było. Na pewno nie w takiej formie, o której mówił premier – powiedział Radosław Fogiel w Telewizji Republika, odnosząc się do słów Donalda Tuska o „dość precyzyjnym raporcie bezpośrednio od szefa CIA”. Poseł PiS zarzucił premierowi, że wyolbrzymił charakter otrzymanych informacji. Wcześniej szef BBN Bartosz Grodecki potwierdził, że „tajnego raportu na biurku nie było”.

„Premier jest mistrzem blagi”

Spór wokół informacji przekazanych polskim władzom po rozmowie ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka z szefem CIA Johnem Ratcliffem nie cichnie. Do sprawy odniósł się w Telewizji Republika poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

Polityk został zapytany, czy dokument, o którym wcześniej mówił Donald Tusk, rzeczywiście był raportem CIA, czy też chodziło o informacje przekazane premierowi po spotkaniu Siemoniaka z Ratcliffem.

– Według wszystkich informacji, które ja posiadam, żadnego takiego raportu nie było. Na pewno nie w takiej formie, o której mówił premier

– powiedział Fogiel.

Poseł PiS ocenił, że premier mógł dysponować relacją ministra Siemoniaka ze spotkania w Stanach Zjednoczonych.

– Rzeczywiście jedyne, co mógł mieć, to relację ministra Siemoniaka z absolutnie rutynowego spotkania ministra Siemoniaka z szefem CIA

– stwierdził.

Poseł PiS sformułował pod adresem Tuska znacznie dalej idący zarzut. – Premier jest mistrzem blagi – powiedział Fogiel. Według niego Tusk chciał „sprawić wrażenie, że ma jakieś niezwykle ważne informacje”.

– Po prostu nakłamał, żeby sprawić wrażenie, że ma jakieś niezwykle ważne informacje, że jest tak ważnym człowiekiem, że dyrektor CIA w zasadzie wysyła raporty na biurka dwóch Donaldów: Donalda Trumpa i Donalda Tuska

– mówił polityk PiS.

Co wiadomo o „raporcie”?

10 września Tusk mówił o otrzymaniu „dość precyzyjnego raportu bezpośrednio od szefa CIA”, dotyczącego możliwych wydarzeń w kolejnych miesiącach. Premier odnosił te informacje do sytuacji na froncie rosyjsko-ukraińskim oraz wschodniej flanki Unii Europejskiej.

Kilka dni później przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i BBN zakwestionowali, że premier otrzymał raport CIA w formie dokumentu.

– Tak, „tajnego raportu na biurku nie było”. Jestem po rozmowie z Ministrem Koordynatorem, który poinformował mnie o szczegółach swojej wizyty w USA. Informacje te przekazałem następnie Prezydentowi RP

– napisał szef BBN Bartosz Grodecki.

Grodecki później doprecyzował, że nie istniał pisemny raport, a informacje zostały przekazane ustnie. Jednocześnie podkreślał, że dla BBN forma przekazania informacji ma znaczenie drugorzędne wobec ich treści.

Wcześniej sam Siemoniak informował o rozmowie z Ratcliffem w siedzibie CIA i przekazaniu premierowi najważniejszych informacji dotyczących bezpieczeństwa Polski wynikających z tego spotkania.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki bronił z kolei wypowiedzi premiera. Wyjaśniał, że szef CIA przekazał Siemoniakowi informacje ważne dla bezpieczeństwa Polski, a minister następnie przedstawił je Tuskowi. Według Bosackiego nie było w tym „żadnego kłamstwa” ani „przesady”.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka