Przed Polską być może najtrudniejszy rok w najnowszej, postpeerelowskiej historii. III RP to państwo dalece niedoskonałe i ciągle zależne od mechanizmów kontroli zainstalowanych w ramach układu komuniści–część reprezentacji opozycji. Ale mimo wszystko do tej pory nie mieliśmy do czynienia z siłowymi działaniami władzy, których celem jest bezprawne zdobycie – z założenia niezależnych od niej – instytucji państwa. Dziś dzieje się to na naszych oczach – jest całkowicie jawne i ukazane propagandowo jako uzdrawianie demokracji. Akcja jest rozpisana na wiele ról: są ci, którzy proponują i wręcz nawołują do państwowej przemocy, obok nich uzasadniający konieczność takich działań i w końcu postaci z loży usatysfakcjonowanych (dopiero objawi się opinii publicznej) – będą dziękować za przywrócenie porządku. Trzeba jednak jasno powiedzieć: nad Polską zapadła noc demokracji.
Prawo przestało działać i zostało bezwzględnie podporządkowane interesowi politycznemu rządzącej partii, a siłowe przejęcie sądu konstytucyjnego i obsadzenie go osobami bez legalnych ślubowań to ostateczny dowód na to, iż znaleźliśmy się w rzeczywistości, jakiej pokolenia wyrosłe bez wspomnień PRL nigdy nie doświadczyły. Choć aktywność obywateli zawsze jest solą demokracji, to w dzisiejszych okolicznościach jest czymś znacznie ważniejszym – ona zdecyduje o tym, czy i kiedy jako społeczeństwo zdołamy wyjść z mroku. Nie ma w tej opinii grama przesady – premier Tusk i jego koalicjanci posuną się tak daleko, jak im na to pozwolimy. Marazm i bierność społeczna są ich największą siłą. Motywuje ich walka o swoje bezpieczeństwo – skala patologii i nielegalnych działań jest tak ogromna, iż ta ekipa gotowa jest dalej popełniać przestępstwa, wierząc, że one pozwolą się jej utrzymać.
Najbliższe miesiące będą też czasem próby dla prezydenta Karola Nawrockiego. Gdy Donald Tusk stawiał pierwsze kroki na swej niszczycielskiej drodze, rozpoczynało się ostatnie półtora roku urzędowania prezydenta Andrzeja Dudy. Jakie działania podjęła ówczesna głowa państwa, by skutecznie powstrzymywać postępujące bezprawie? Były słowa. Niekiedy bardzo celne i mocne, ale one nie zastąpią aktywności. I nie zastąpiły. Pan prezydent Karol Nawrocki będzie musiał odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie: czy można współpracować z rządem, który agresją i przestępstwami ogranicza podstawowe prawa obywateli i osacza całe państwo. Czy taka władza – zdobywająca szturmem prokuraturę, media państwowe, uczelnie i najpewniej również Trybunał Konstytucyjny, ograniczająca prawa opozycji i wyniszczającą ostatnie niezależne od niej media – może być uznana za podmiot w relacjach w ramach normalnego porządku demokratycznego? Noc demokracji będzie nie tylko wyzwaniem dla obywateli, lecz przede wszystkim wielkim testem dla urzędującej głowy państwa, jedynej instytucji, która ciągle ma narzędzia do stawienia oporu postępującemu bezprawiu.
Tysiące patriotów w obronie Trybunału Konstytucyjnego.
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) September 18, 2026
ZOBACZ ZDJĘCIA z manifestacji.
Więcej » https://t.co/XpQUeUMoPY
Dołącz do nas https://t.co/OYqSwAHiDT @TomaszSakiewicz @CzarnekP @BorowskiAdam14 @TK_GOV_PL @KlubyGP pic.twitter.com/dDmufTKuOk