Maciej Berek jeszcze do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Rządowe ławy chce zamienić na togę, a na dodatek podnoszona jest również kwestia formalna - wątpliwości co do tego, czy Berek w ogóle spełnia ustawowe wymagania niezbędne do ubiegania się o stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Jeszcze przed piątkowym głosowaniem w Sejmie, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki oceniał, że kandydatura Berka na sędziego TK nie powinna być procedowana właśnie ze względów formalnych. Jak wskazywał, istnieją "daleko idące wątpliwości" co do tego, czy Berek posiada wymagany 10-letni staż pracy w zawodzie radcy prawnego, który jest jednym z formalnych warunków kandydowania na to stanowisko.
Bogucki w TV Republika: Będę chciał wyjaśnić wątpliwości
Kwestia ta została ponownie poruszona przez Zbigniewa Boguckiego w poniedziałek, tym razem na antenie Telewizji Republika. Szef Kancelarii Prezydenta RP w programie Ewy Bugały wyraził bardzo poważne wątpliwości co do spełnienia przez Berka formalnych wymagań do kandydowania na sędziego TK.
"Będę chciał je z ramienia pana prezydenta (...) wyjaśnić w ramach takiej oficjalnej korespondencji z Kancelarią Sejmu, z panem marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym" – powiedział Bogucki w rozmowie na antenie Telewizji Republika.
Szef KPRP dodał również, że dziś rozmawiał na ten temat z prezydentem Karolem Nawrockim.
Dopytywany o konkretny termin wysłania pisma w tej sprawie, Bogucki zapewnił, że Kancelaria Prezydenta nie zamierza zwlekać z tą kwestią. "To będzie w najbliższych dniach, na pewno w tym tygodniu" – wskazał szef KPRP.
Jak wyjaśnił Bogucki, korespondencja dotycząca formalnych wątpliwości wobec kandydatury Berka zostanie skierowana bezpośrednio do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jak podkreślił szef Kancelarii Prezydenta, to właśnie marszałek "odpowiada za to, jak procedują służby w Sejmie i jakie materiały są przedkładane posłom na obrady komisji". W tym konkretnym przypadku chodzi o sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, która w czwartek zaopiniowała kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w tym Macieja Berka.