Wizyta w sanktuarium była prywatną częścią oficjalnego pobytu prezydenta w Koszalinie. Na miejscu powitały go siostry szensztackie oraz bp Edward Dajczak. Nawrocki modlił się w sanktuarium za Polskę, przekazał siostrom monstrancję, a od nich otrzymał ozdobną świecę. Wpisał się także do księgi pamiątkowej.
Okazało się, że tego dnia w sanktuarium odbywał się ślub. Prezydent podszedł do pary młodej i złożył jej gratulacje. – Wszystkiego dobrego, gratulacje. Mam nadzieję, że nie popsułem państwu planów, bo słyszałem, że jest ślub – mówił.
Zauważył też, że nowożeńcy planowali skromną uroczystość, a tymczasem przyjechał do nich prezydent Polski. Para młoda dostała od niego prezent.
Po wizycie w sanktuarium Nawrocki złożył kwiaty u podnóża Góry Chełmskiej, przy pomniku upamiętniającym wizyty prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda Kaczorowskiego. Tam spotkał się również z mieszkańcami Koszalina.