Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Bezpieczeństwo dzieci zakładnikiem koalicji w walce z prezydentem. Posłowie ponownie spróbują odrzucić weto

Sejm zagłosuje dziś nad odrzuceniem weta prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji ustawy zmieniającej Kodeks postępowania karnego. Projekt ten wywołał wiele emocji – zawarto w nim wiele dobrych rozwiązań, ale jednocześnie wrzucono przepisy, które roztaczałyby parasol ochronny nad pedofilami. – Zaprojektowali je tak, aby przy przestępstwach tzw. groomingu, czyli uwodzenia dziecka w celu wykorzystania seksualnego, nie można było stosować aresztu – tłumaczy Marcin Warchoł z PiS.

Zawetowana nowelizacja Kodeksu postępowania karnego

13 marca br. prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, które mogły ukrócić patologie związane chociażby z aresztami tymczasowymi. Za swoją decyzję głowa państwa została skrytykowana nawet przez część środowisk kibicowskich. Jednak po dokładniejszym przeanalizowaniu przepisów dowiadujemy się, że zawarto tam rozwiązania, które roztaczałyby parasol ochronny nad pedofilami.

Zakładały one m.in., że w przypadku przestępstw groomingu, czyli uwodzenia małoletnich przez internet, wobec sprawcy nie można by stosować aresztu. Mimo tak kontrowersyjnych rozwiązań koalicja 13 grudnia, widząc reakcje części społeczeństwa, postanowiła wykorzystać sytuację do uderzenia w prezydenta Nawrockiego i podczas piątkowego głosowania podejmie próbę odrzucenia weta.

"To w praktyce oznacza bezkarność" 

„Codzienna” zwróciła się do byłego wiceministra sprawiedliwości, posła Marcina Warchoła, który wyjaśnił, co tak naprawdę koalicja zawarła w projekcie nowelizacji.

– Trzeba przyznać, że w projekcie ustawy są zapisy zasługujące na uznanie. Chodzi m.in. o uproszczenie dostępu do akt, mobilizację prokuratury do działań, aby areszt tymczasowy nie był przedłużany, czy też nieograniczanie kontaktu adwokata z zatrzymanym, zwłaszcza w tej pierwszej fazie, gdy rodzina nie wie, co się dzieje z zatrzymanym. To są rozwiązania dobre i warte wprowadzenia. Ale między nimi zawarto też jedno fatalne – swoisty prezent dla pedofilów. Art. 259 par. 2 Kodeksu postępowania karnego zaprojektowali tak, aby przy przestępstwach tzw. groomingu, czyli uwodzenia dziecka w celu wykorzystania seksualnego, nie można było stosować aresztu. To jest skandal

– mówi „GPC” poseł Warchoł.

Co więcej, tam jest też zapisane, że areszt będzie można stosować, gdy oskarżony będzie się uchylał. Co to oznacza w praktyce? Bezkarność. Pedofil nadal będzie mógł uwodzić dzieci ze swojego miejsca zamieszkania, grasować w sieci, a służby podejmą próbę zatrzymania dopiero wtedy, gdy zacznie się ukrywać. Nie ma nic bardziej deprawującego niż zapewnienie tego typu bezkarności – podkreśla były wiceminister sprawiedliwości.

Przypomnijmy, że Sejm może odrzucić weto prezydenta większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W przypadku obecności wszystkich parlamentarzystów izby niższej do odrzucenia weta koalicja rządząca potrzebowałaby 276 głosów. Sama natomiast dysponuje 239 mandatami, co oznacza, że jej stanowisko musiałyby poprzeć ugrupowania opozycyjne. Jednak, jak słyszymy od ich przedstawicieli, to raczej się nie wydarzy.

Jestem wyjątkowo ciekawy, jak zagłosuje Platforma Obywatelska. Po tej gigantycznej, obrzydliwej aferze związanej z pedofilią i zoofilią bardzo chętnie zobaczę, jaką decyzję w piątek podejmą członkowie koalicji rządzącej. Jeśli spróbują odrzucić weto prezydenta, to udowodnią, że ustawa była pisana po to, aby zwyrodnialcy krzywdzący dzieci nie trafiali do aresztów. Mam nadzieję, że jednak jakiś rozsądek przynajmniej część tych polityków przejawi – powiedział „Codziennej” poseł Jarosław Sachajko, przedstawiciel koła Demokracja. – Oczywiście nasze koło będzie głosowało za utrzymaniem weta. Nie sądzę również, że koledzy z Konfederacji przyłożą rękę do ochrony pedofilów – dodał Jarosław Sachajko. Podobną deklarację w rozmowie z naszą redakcją złożyli też przedstawiciele Konfederacji.

O komentarz poprosiliśmy też Beatę Kempę, byłą wiceminister sprawiedliwości, a obecnie doradcę prezydenta RP.

Koalicja Obywatelska stosuje mechanizm, który znamy z Parlamentu Europejskiego, czyli dobre przepisy celowo i świadomie miesza z tymi skandalicznymi, aby później rozgrywać przeciwników politycznych. Do sprawy, która była istotna dla części elektoratu pana prezydenta, doklejono przepisy, które uderzały w ochronę dzieci. Pan prezydent słusznie to zawetował. Ochrona małoletnich powinna być kwestią ponad podziałami. Dziwię się panu Czarzastemu, że podejmuje tego typu grę polityczną, szczególnie w kontekście afer pedofilskich w KO

– powiedziała „GPC” Kempa.

– Władze KO powinny zająć się przede wszystkim wytłumaczeniem tego, czego dopuszczali się jej członkowie, i czy inni prominentni działacze partii mieli wiedzę na ten temat – dodaje Beata Kempa.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej