Patronka na mroczne czasy
Zobowiązanie i lojalność wobec narodu niemieckiego kazały jej stanąć przy łóżku rannych żołnierzy. Ten sam naród potem ją ukrzyżował...
Zobowiązanie i lojalność wobec narodu niemieckiego kazały jej stanąć przy łóżku rannych żołnierzy. Ten sam naród potem ją ukrzyżował...
Fanatyczni krytycy Jarosława Kaczyńskiego popadają w rozbudowany syndrom sztokholmski. Nienawiść do Kaczyńskiego jest w nich szczera i niekontrolowana, ale jednocześnie są nieszczęśliwie zakochani i nie potrafią bez niego żyć.
Obecnie jesteśmy w stanie ostrego dyplomatycznego konfliktu z Francją, której wiernie sekundują komisarze europejscy. Czy można zrobić cokolwiek od zaraz, aby Macron poczuł niezadowolenie polskiego rządu nieco dotkliwiej niż to wyrażane w formie ostrych przymiotników?
1 września nieodmiennie przypomina, że wolność, niepodległość, dobrobyt nie są nam dane na zawsze i że każdy z nas musi walczyć o rzeczy najważniejsze. Nie zawsze o wolność, czasem o prawo do życia czy normalność, ale zawsze jest coś, o co powinno się walczyć.
„Warto być przyzwoitym”. Słynny slogan Władysława Bartoszewskiego. Motto to zdobyło największą popularność u pewnej grupy politycznej, której reprezentanci wciąż i wciąż, często z niesłychanym patosem i nabożeństwem, podpierają się nim i go używają. Czasem mam wrażenie, że wystarczy otworzyć lodówkę i wypadną z niej te słowa.
Za rządów PO-PSL Agencja Wywiadu kierowana przez gen. Macieja Hunię uczestniczyła w procesie lobbingu na rzecz rozwiązań korzystnych dla Polski w krajach UE. Nie dziwi to, bo każdy wywiad powinien wspierać interesy swojego kraju. Jednak fakt ten nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego, bo są to sprawy ważne dla bezpieczeństwa państwa i jeśli dojdzie do ich ujawnienia, jest to kompromitacja służb.
Premier Słowenii Miro Cerar oświadczył, że zmanipulowano jego słowa, gdy rzekomo miał się opowiadać za sankcjami wobec Polski. Ale i tak przez kilkadziesiąt godzin był dla opozycji totalnej w naszym kraju prawdziwym bohaterem. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy wypowiedział się przeciwko sankcjom dla Polski i dzieleniu Europy.
Musi zmienić formę, by zachować swą istotę. Dotychczasowa formuła polskiego żerowiska się wyczerpała. Z jednej strony jego obrońcy skompromitowali się, a nawet ulegli degeneracji. Stąd trudności kadrowe targowicy.
Wśród największych pięciu sieci handlu detalicznego działających w naszym kraju żadna nie jest polska. Tymczasem tych pięciu gigantów ma 40 proc. rynku. Zwiększenie roli polskiego kapitału w handlu wielkoformatowym jest wskazane.
W szczycie migracyjnym, który odbył się w Paryżu, oprócz przywódców Francji, Niemiec, Włoch oraz Hiszpanii uczestniczyli przedstawiciele państw Afryki. Jak zwykle dużo mówiono o kryzysie migracyjnym, który dotknął Europę. Przedstawiano kolejne propozycje, podobne do tych, o jakich rozmawiano dwa lata temu podczas szczytu Unia Europejska–Afryka na Malcie. I na tym można by skończyć omawianie tego spotkania, gdyby nie poufna informacja, którą ujawnił niemiecki dziennik „Bild-Zeitung”.
Zachodnie stolice od zawsze miały problem ze zrozumieniem naszej części Europy i zachowywały się wobec jej specyfiki z gracją pijanego taliba w muzeum chińskiej porcelany.
Niektórzy publicyści lubują się w dywagacjach o historii alternatywnej. Na przykład, że Polska zamiast z Anglią i Francją powinna wejść w sojusz z Niemcami. To z gruntu ahistoryczne myślenie, choćby dlatego, że żadna siła polityczna w Polsce sojuszu z III Rzeszą nie chciała.
Przez ponad 1000 lat wzajemnych stosunków bardzo trudno było zobaczyć ze strony kolejnych państw niemieckich wolę współpracy z nami. Traktowanie Wschodu jako obszaru rozwoju przestrzeni życiowej Niemiec to stała cecha ich geopolityki.
Politycy PO na wyścigi z Nowoczesną biegają po niemieckich mediach i gorąco apelują o interwencję Angeli Merkel oraz Unii Europejskiej. Ostatnio polamentować na rzeczywistość nad Wisłą postanowił Borys Budka, udzielając wywiadu gazecie „Die Zeit”.
Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski ujawnił, że w śledztwie ws. zdrady dyplomatycznej są nowe dowody. Co ciekawe, nie są one wynikiem zeznań Donalda Tuska, ale zostały odnalezione, co pozwala sądzić, że wcześniej celowo je ukryto.
„To nasze wspólne święto” – krzyczą dzieci i wnuki działaczy PZPR‑u. „To nasz wspólny dzień, wszyscy mamy do niego prawo” – twierdzą byli esbecy i ci, których udało się im zwerbować. „Solidarność jest nasza, tak samo jak wasza” – mówią pogrobowcy Kiszczaka.
Francja i Niemcy zachowują się jak zwykli gangsterzy, którzy w ciemnej ulicy, strasząc bronią, chcą zmusić wysiadającego z mercedesa S-klasy biznesmena do oddania portfela i kluczyków do auta.
Europa została zaskoczona falą islamskich uchodźców z Azji i Afryki Północnej. Jeszcze bardziej zdziwiła ją czarna niewdzięczność naszych gości, którzy uderzyli w nas masowym terroryzmem. Zachowanie elit europejskich jest takie, jakby problem rzeczywiście był nagły i nowy.