Ten doświadczony polityk (szefem rządu w Madrycie jest od 2011 r.) wie, że w polityce międzynarodowej warto grać razem, a zdominowanie Europy przez jeden czy dwa kraje nie służy nikomu – no, może poza Berlinem i Paryżem. Wielu ekspertów zastanawia się, skąd takie emocje po stronie Brukseli. Skąd takie gniewne wypowiedzi i błyskawiczne procedury? Odpowiedź jest prosta: gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Największe państwa UE nie mogą znieść, że do Polski uciekają fabryki z Francji i Niemiec. Emmanuel Macron jest wściekły, bo Whirlpool wolał konkurencyjną i bezpieczną Rzeczpospolitą niż coraz mniej konkurencyjną i do tego niebezpieczną Republikę Francuską. Ostra wypowiedź Angeli Merkel nastąpiła niedługo po tym, gdy ogłoszono przeniesienie fabryki Daimlera ze Stuttgartu do Polski, na Dolny Śląsk, do miasta Jawor. Tu ich boli!
Boli ich nasza konkurencyjność
Premier Słowenii Miro Cerar oświadczył, że zmanipulowano jego słowa, gdy rzekomo miał się opowiadać za sankcjami wobec Polski. Ale i tak przez kilkadziesiąt godzin był dla opozycji totalnej w naszym kraju prawdziwym bohaterem. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy wypowiedział się przeciwko sankcjom dla Polski i dzieleniu Europy.