Stratedzy z Agrounii
Państwo wybaczą, ale nie mam za grosz sympatii do tak zwanej Agrounii i jej groteskowego lidera Michała Kołodziejczaka. Przypomnę tylko, że to ci panowie, którzy wczoraj w zasadzie na cały boży dzień postanowili sparaliżować centrum Warszawy. To już kolejny raz, kiedy ta fasadowa organizacyjka pod przywództwem jegomościa pozującego na „głos polskiego rolnika” chce zaistnieć w mało przyjazny dla otoczenia sposób.