PiS znów gra u siebie
Zarówno konflikt wokół Westerplatte, jak i interwencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w sprawie mordercy 10-latki to sytuacje pozwalające Prawu i Sprawiedliwości wykazywać się w dziedzinach, na których partia Jarosława Kaczyńskiego przez lata budowała swoją popularność i tożsamość. Kolejny raz odczytanie społecznych emocji wygrywa z dogmatami współczesnego, zakochanego w sobie liberalizmu.