(Niez)nośne porównania
Dziś krytycy władzy żadnych porównań sobie nie żałują, mamy więc Rosję, Koreę i Białoruś jako figury retoryczne.
Dziś krytycy władzy żadnych porównań sobie nie żałują, mamy więc Rosję, Koreę i Białoruś jako figury retoryczne.
Niektórzy politycy i dziennikarze zachodni (np. niedawno jeden z wysokich przedstawicieli rządzącej w Niemczech SPD) powtarzają jak mantrę, że między Rosją a Ukrainą jest „konflikt graniczny”. Tak, jest „konflikt graniczny”, ale Rosji z wieloma krajami.
Nie było żadnych nielegalnych działań operacyjnych, masowej inwigilacji działaczy opozycji ani innych tego typu przedsięwzięć, jakie wymyśla i jakimi próbuje epatować totalna opozycja z jej mediami. Komisja powołana przez polityków totalnych w Senacie do rzekomego wyjaśnienia tych kreowanych zarzutów może by i mogła zasiać jakieś podejrzenia u wyborców, że coś było na rzeczy, gdyby nie… sami politycy PO.
Niepomiernie irytuje mnie przekaz liberalnych mediów, że rząd swoją polityką doprowadził do lekceważenia pandemicznego zagrożenia przez Polaków. W grudniu i styczniu byłem i w Wielkopolsce, i na Podhalu. I nawet jeśli na południu mniej się przestrzega obostrzeń, to w znacznej mierze odpowiadają za to bardzo z siebie zadowoleni przybysze z metropolii.
Mali i średni przedsiębiorcy tworzą 3/4 rodzimego PKB. To 99,8 proc. firm w Polsce i Unii Europejskiej oraz 70 proc. wszystkich miejsc pracy. Jedyne, na co mogą liczyć, to pogarda ze strony takich polityków, jak gwiazda lewicy Anna Maria Żukowska, która określiła sklepikarzy czy piekarzy mianem „biedafirm”.
Ten komentarz piszę z punktu widzenia pracodawcy, człowieka generalnie przez całe życie zarabiającego w firmach, które stworzył lub współtworzył. Musiałem nauczyć się organizacji, bo w III RP z moimi poglądami mógłbym jedynie siedzieć na bezrobociu i pisać do szuflady.
Czy to oznacza, że koronawirus zniknie? Nic podobnego. Po prostu kolejne mutacje wirusa są coraz mniej zaraźliwe. Będzie to więc płynne przejście z pandemii do endemii. Z koronawirusem trzeba będzie nauczyć się żyć, a systemy opieki zdrowotnej będą infekcję traktowały jak każdą inną chorobę zakaźną, oczywiście biorąc pod uwagę możliwość jej ciężkiego przebiegu.
Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że żyjemy w okresie przełomu. Rywalizacja USA z Chinami trwa i nie wiemy, jak się ona skończy. Przy okazji słabsze mocarstwa próbują walczyć o swoje imperialne interesy. Rosja stara się odbudować ZSRS, a Niemcy zrobić z UE już całkowicie podporządkowane sobie zewnętrzne imperium. Niektórzy próbują obecne czasy porównywać do okresu przed I wojną światową. USA miałyby być broniącą pozycji największego mocarstwa Wielką Brytanią, a Chiny rosnącymi w siłę Niemcami. Być może tak jest, ale historia nigdy się nie powtarza w skali 1 do 1, zawsze jednak się powtarza pewien schemat.
Czy dziś, zgodnie z zapowiedziami PZPN, zakończy się casting – bo trochę tak wygląda poszukiwanie następcy Paulo Sousy – na nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Nie ma co ukrywać, że dla kadry najbardziej przyszłościowym wyborem byłby Marek Papszun, ale po pierwsze jest jeszcze stosunkowo młody, a po drugie przedłużył kontrakt z Rakowem Częstochowa, odmawiając Legii Warszawa.
Waldemar Pawlak przed laty uzależnił Polskę nie tylko od rosyjskiego gazu, gdy zamiast szukać alternatyw, podpisał z Gazpromem umowę na wiele lat. Tylko dzięki interwencji UE nie obowiązywała ona do 2037 r., jak planował ówczesny rząd.
Lufthansa oskarżyła Komisję Europejską o to, że jej działania szkodzą klimatowi. Zdaniem niemieckiego przewoźnika dla zachowania prawa do startów i lądowań jej samoloty muszą wykonać do końca marca nawet 18 tys. lotów na pusto.
Parlament Europejski 458 głosami wybrał Robertę Metsolę z Malty na przewodniczącą do lipca 2024 r., a więc do końca kadencji. To trzecia kobieta w historii europarlamentu, która pokieruje jego pracami. Wcześniej były to dwie Francuzki: Simone Veil i Nicole Fontaine.
Nie ma to jak wbijanie szpili! Nie jest żadną tajemnicą, że w Belgii francuskojęzyczni Walonowie nie przepadają, delikatnie mówiąc, za niderlandzkojęzycznymi Flamandami – i odwrotnie.
Za rządów PO-PSL byłem nielegalnie inwigilowany przez tajne służby. Podsłuchiwano i śledzono mnie oraz moich bliskich. Wszystko dlatego, że w 2014 r. ujawniłem aferę taśmową. Nie tylko nikt nie poniósł odpowiedzialności za to bezprawie, ale część z jego uczestników ma się bardzo dobrze.
Skrajna lewica na Zachodzie czasami przeciwstawia Rosję, także Białoruś, Zachodowi. Twierdzi, że w ich krajach panuje rozbuchany neoliberalizm i rządy pieniądza, a na Wschodzie ma być inne podejście do człowieka – większa duchowość, wrażliwość. Niektórzy wskazują na (skromne w istocie) zdobycze socjalne Związku Sowieckiego, które rzekomo mają być wciąż respektowane.
Nie jestem przekonany do pomysłu, by Adam Nawałka objął stanowisko trenera reprezentacji Polski. Podobno powrót 65-letniego szkoleniowca jest już przesądzony. Przysłowie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, szczególnie że ten pierwszy raz zakończył się marnie.
Parę dni temu świat obiegła wstrząsająca informacja ujawniona przez polskojęzyczny portal Onet.pl., który swój artykuł zatytułował: „Gigantyczny wyciek danych z wojska. Ponad 1,7 mln pozycji w internecie”. I się zaczęło, wszystkie media niesprzyjające obecnemu rządowi zaczęły snuć domysły, czego dowiedziały się służby rosyjskie i jakież to tajemnice zostały ujawnione.
Łaska celebrytów i liberalnych elit na pstrym koniu jeździ. Migranci na granicy polsko- białoruskiej. Nie tak dawno ostateczny wyrzut sumienia, dowód na panujący w Polsce nazizm, zbrodnia taka jak Holocaust oraz podstawowy „koń pociągowy”, za pomocą którego wspomniane środowiska pławiły się we własnej wspaniałości i gardziły innymi.