Wygraliśmy!
Od 10 kwietnia 2010 r. regularnie przychodziliśmy na Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki najpierw co miesiąc, a potem większość z nas co najmniej raz w roku. Niezmiennie domagaliśmy się, żeby stanęły pomniki upamiętniające poległych pod Smoleńskiem i żeby sprawę katastrofy, w której zginęli polski prezydent wraz z małżonką oraz przedstawiciele elit parlamentarnych i społecznych, wreszcie do końca wyjaśniono.