TSUE federalizuje kastę
Powołanie do życia swego rodzaju kasty TSUE jest elementem koniecznym w budowie superpaństwa Rzeszy Federalnej Europy.
Powołanie do życia swego rodzaju kasty TSUE jest elementem koniecznym w budowie superpaństwa Rzeszy Federalnej Europy.
Można mówić o strategii NS, bo to przedsięwzięcie symbolizuje wszystko, co stanowi istotę dzisiejszych relacji między Niemcami a Federacją Rosyjską. I patrząc z tej perspektywy, Tusk jest idealnym partnerem tej nowej osi. Jako reprezentant RP byłby gwarantem bezproblemowej realizacji strategii NS.
Władimir Putin obsesyjnie powtarza, że Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy to jeden naród, a Związek Sowiecki był szczytową postacią „historycznej Rosji”. Wtórują mu w tym Alaksandr Łukaszenka – twierdzący, że Moskwa to jego stolica, a Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie to trzy „rdzenie tego samego korzenia” – czy prezydent Czeczenii z nadania Kremla Ramzan Kadyrow – twierdzący, że Ukraina to „nasze ziemie”.
Chciałbym podziękować kibicom za to, że podtrzymywali płomień wiedzy o żołnierzach podziemia antykomunistycznego, kiedy ta wiedza nie była jeszcze powszechna. Kiedy nie mogliśmy ich spotkać w popkulturze, w muzyce, w przekazie artystycznym, kibice byli zawsze tam, gdzie byli potrzebni – powiedział dr Karol Nawrocki, prezes IPN, w czasie pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze.
Rozpoczynające się rozmowy prezydenta USA Joego Bidena z prezydentem Rosji Władimirem Putinem to prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie dotyczące pokoju na świecie od wielu, wielu lat.
Bo spoglądają na nas z góry, z okołoziemskiej orbity, w dodatku natchnieni Chińskim Marzeniem. Pewnie dobrze widzą lądujące w Ałmaty samoloty z rosyjskimi „wojskami pokojowymi”, ale jeszcze nie wiedzą, co mają o tym myśleć. Bo Xi Dada – czyli Ojczulek Xi, zwany także Wielkim Sternikiem, Wiecznym Rdzeniem Partii, a nawet – jak sam wielki Mao - Przywódcą Narodu, nie wypowiedział się jeszcze na temat braterskiej pomocy udzielonej przez Rosję Kazachstanowi, który - jak wie każde dziecko, jest odwieczną częścią Chin!
Nie ma chyba bardziej odległych od siebie sfer niż poezja (prawdziwa) i polityka. Tworzywem obu tych dziedzin jest słowo. Różnica polega jednak na tym, jak to słowo jest przez nie traktowane.
Nawet w najmniejszym stopniu nie zaskoczyło mnie weto pana prezydenta Andrzeja Dudy. Od początku zakładałem, że TVN pokrzyczy, rytualnie podzwoni kajdanami, a później i tak wszystko spali na panewce. Tak to już w naszym kraju jest, że nie spada w nim włos z głowy tym, którzy mają pieniądze.
Od kilku dni politycy i sympatycy opozycji żyją tematem podsłuchów, czy szerzej, inwigilacji, jakiej poddane miały być osoby związane z Platformą Obywatelską i po prostu – przeciwnicy obecnej władzy.
Badania Oko.press dotyczące autorytetu Kościoła nie wnoszą nic nowego to stanu wiedzy, jaki posiadamy. Są one jednak ciekawą wskazówką uświadamiającą procesy, które przebiegają wokół nas.
Wszyscy znamy wiersz Brzechwy o poczciwej sójce, która wybiera się za morze: wybiera się i wybiera, ale jakoś wybrać się nie może. Przypomina to Unię Europejską i jej reformę. Politycy w UE mówią o reformie od lat – i nic, sójka się nie odlatuje. Jest też inne powiedzenie o chórze w chińskiej operze, który przez trzy akty śpiewa: „uciekajmy stąd, uciekajmy stąd”, ale konsekwentnie nie rusza się z miejsca.
7 stycznia 1949 roku zamordowano Jana Rodowicza „Anodę”. Ciało bohatera Szarych Szeregów, żołnierza AK, zostało skrycie przewiezione na cmentarz i pochowane w bezimiennym grobie, tak aby i pamięć o nim zaginęła. Ale nie zaginie, tak jak i pamięć o innych bohaterach zamordowanych przez funkcjonariuszy komunistycznych służb UB i SB. To, że o tę pamięć się dba, jest jedną z największych wartości ostatnich lat w Polsce.
Mniejszości chrześcijańskie żyjące na Bliskim Wschodzie, miejscu narodzin Jezusa Chrystusa i początków chrześcijaństwa, dążą do zachowania swojej kultury w sytuacji, gdy egzystują – czasem w bardzo trudnych warunkach – na terytorium ze znaczącą muzułmańską większością. Od upadku imperium osmańskiego próbują uzyskać swoje prawa religijne i społeczne. Chrześcijanie mieszkają w różnych krajach, od Turcji po Egipt, nierzadko zmuszani są do emigracji, ale bywa też inaczej, kiedy mogą się cieszyć klimatem tolerancji.
Trwają spekulacje na temat nowego trenera reprezentacji Polski po ucieczce za pieniędzmi Paula Sousy. Zgłosił się już cały autobus trenerów z zagranicy, jakoś tak się składa, że najwięcej z Włoch. Drugie tyle podobno jest w orbicie zainteresowania PZPN (np. Andrij Szewczenko) mimo braku formalnych aplikacji i zapytań.
Kiedy piszę o wydarzeniach gdzieś na krańcach świata, na jakimś tam Kaukazie czy w innych Mongoliach lub Kazachstanach, w wyobraźni słyszę polskiego czytelnika, który pyta: „A co nas to obchodzi?”. Odpowiadam – powinno, bo nawet w czasach komuny i odcięcia od rzetelnych informacji ze świata wiedzieliśmy, że Pinochet zadał Moskwie nader bolesny cios w odległym Chile, a jeszcze trudniejszy do umiejscowienia na mapie Afganistan wysysa resztki sił ze zdychającego imperium i może ocali Solidarność.
W sobotę 7 stycznia 14. już raz Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców zawita na Jasną Górę. Do naszej duchowej stolicy tym razem pielgrzymujemy pod hasłem „Polonia Semper Fidelis”.
Straż Graniczna podpisała umowy z polskimi firmami na budowę zapory na granicy polsko-białoruskiej. Przypomnę, że podczas głosowania w Sejmie specjalnej ustawy dotyczącej budowy zapory przeciw były Koalicja Obywatelska, Lewica, Polska 2050 Szymona Hołowni, a w trakcie dyskusji padały takie stwierdzenia, jak Joanny Kluzik-Rostkowskiej: „Wy tego muru po prostu nie wybudujecie. Będzie z tym murem tak samo jak z respiratorami, z maseczkami, z Ostrołęką”.
Przez cały okres władzy Nursułtana Nazarbajewa, pierwszego sekretarza KC KPK, potem prezydenta Kazachstanu, choć kraj ten formalnie lawirował pomiędzy Rosją, Chinami i USA, realnie znajdował się w orbicie wpływów rosyjskich.