Doktryna Neumanna wobec zwykłego człowieka
Poczucie bezkarności zdemoralizowało środowisko Platformy Obywatelskiej.
Poczucie bezkarności zdemoralizowało środowisko Platformy Obywatelskiej.
„Nie wiesz, kim jestem” i „Ja ci jeszcze pokażę” – to dwie najpopularniejsze frazy używane przez zakompleksionych pajaców jakiejkolwiek władzy, którym – jakimś specjalnym trafem – udało się dochrapać kawałka znaczenia.
Wraz z pogłębianiem się problemów Rosji coraz wyraźniej widać, kto jest kim. Nie trzeba się domyślać.
Coraz wyraźniej widać, że w kwestii obrony Ukrainy Niemcy mają problem nie tylko z własnymi elitami politycznymi, lecz także częścią wyborców, która jak najszybciej zakończyłaby wojnę i wróciła do normalnych kontaktów biznesowych z rosyjskim agresorem.
Andrzej Stankiewicz z Onetu analizował parę dni temu, dlaczego Jarosław Kaczyński tak wcześnie rozpoczął ponadroczną kampanię wyborczą i wyszło mu, że jego determinacja bierze się stąd, iż za rok będzie miał 74 lata, więc jak przegra, to do władzy nie wróci, bo będzie miał w 2027 r. lat 78. I dlatego to „gra o wszystko”. To ostatnie sformułowanie uważam za trafne, jednak stawka wyborów w 2023 r. będzie inna.
W kolejną rocznicę Powstania Warszawskiego widzimy miłe nam gesty przedstawicieli państwa niemieckiego. Pracownicy ambasady składają hołd ofiarom niemieckiego barbarzyństwa, część polityków w Berlinie wygłasza okolicznościowe formułki.
Mamy to doświadczenie. Co prawda wtedy, 13 grudnia 1981 r. starsi koledzy peowskich totalniaków pezetpeerowcy z „sojuszniczymi stronnictwami” pseudo-chłopów i pseudo-demokratów wprowadzili go przeciw nam – większości narodu, ale czemu by nie wykorzystać istniejących po dziś dzień w komuszej roboty konstytucji paragrafów dla wymiecenia postsowieckiego brudu?
Swoją przygodę z bardziej regularną pracą w mediach, nie licząc aktywności na portalach blogerskich i wychodzących z nich efemerycznych inicjatywach, zaczynałem od prowadzonego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich „Pogotowia Dziennikarskiego”. Projekt ten, możliwy do zrealizowania dzięki funduszom ze Szwajcarii, służyć miał kilka lat temu pomocą dla dziennikarzy mediów lokalnych i samych mieszkańców.
31 lipca 1951 roku w Warszawie przed komunistycznym Najwyższym Sądem Wojskowym rozpoczął się tzw. proces generałów, którym komunistyczna prokuratura zarzucała szpiegostwo i spisek przeciwko władzy „ludowej”.
Niemcy chcą, aby Polska dała im zmagazynowany przez nas gaz. W imię solidarności europejskiej! Dzięki temu zyskaliśmy nową definicję „eurosolidarności”: jest ona wtedy, gdy Polska dzieli się gazem z zachodnim sąsiadem albo z całej Europy przyjmuje uchodźców z innych kontynentów, głównie muzułmanów.
Jeśli miałbym wskazać najważniejsze wydarzenia, które kształtowały w ostatnich dekadach patriotyczny charakter ruchu kibicowskiego w Polsce, na czołowym miejscu znalazłyby się inicjatywy upamiętniające Powstanie Warszawskie. Duża w tym zasługa kibiców Legii Warszawa, zwłaszcza ekipy patriotycznej Old Fashion Man Club. To oni przed laty docierali do powstańców, organizowali z nimi spotkania dla kibiców, pomagali im w codziennych życiowych zmaganiach, zajmowali się porządkowaniem powstańczych kwater na Powązkach i innych cmentarzach. Z ich inicjatywy, na początku nowego stulecia, powstańcze symbole pojawiły się na kibicowskich barwach i stadionowych oprawach.
Pielgrzymka Franciszka do Kanady to czas, w którym papież po raz kolejny przypomina teologiczne fundamenty swojego pontyfikatu. I obok mocnych słów przeprosin, a także rozliczenia z przeszłością, to właśnie jest jej najważniejszy element.
Morze Bałtyckie stało się niemal w całości wewnętrznym akwenem NATO. Dzięki wejściu do Sojuszu Finlandii i Szwecji rosyjska agresja na kraje bałtyckie staje się coraz mniej prawdopodobna. Tymczasem rosyjska propaganda od początku wojny straszy przesuwaniem wojsk na Zachód. Kolejnym celem Putina w Europie mają być utracone republiki byłego ZSRS: Mołdawia, nienależąca ani do NATO, ani do UE, a następnie Litwa, Łotwa i Estonia.
Gościłem dwoje moich serdecznych zagranicznych przyjaciół, autorów niezwykle ważnych książek, o których pisałem w „Gazecie”, Estonkę i Ukraińca. Katrin Laur, koleżanka reżyser, swoją powieść dokumentalną „Świadek” poświęciła zamordowanemu przez Sowietów księdzu męczennikowi, który był Niemcem, formację duchową zdobył w Polsce, a wkrótce stanie się pierwszym estońskim błogosławionym. Bohdan Hudź, historyk ze Lwowa i współscenarzysta mojego filmu „Trudne braterstwo” o sojuszu Piłsudski–Petlura, niestrudzenie niesie swoim rodakom i nam, Polakom, niezbyt chętnie słuchaną, bo faktycznie trudną, prawdę o polsko ukraińskich stosunkach. Znad lipy przyglądali się nam z chmur Kochanowski, autor poematu „Zgoda”, i Józef Mackiewicz, autor sentencji, która nas wszystkich połączyła: „Jedynie prawda jest ciekawa”.
Czy hedonizm jest właściwą drogą do szczęścia? Niestety ostatecznie prowadzi na manowce. Jest bowiem błędną etyką i zakłada uproszczoną antropologię i aksjologię. Przede wszystkim absolutyzuje dążenie do przyjemności, ignorując inne ważne dążenia, np. potrzebę sensu życia.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że minister spraw zagranicznych jednego z trzech najbogatszych krajów UE - Szwecji Ann Christin Linde uznaje za własną zasadę Rosji Sowieckiej sankcjonowania grabieży. Komunistom chodziło o rabowanie wrogów klasowych, szefowej dyplomacji rządu ze Sztokholmu – o rabowanie dawnych wrogów Szwecji.
Po dwugodzinnej debacie ministrowie krajów UE odpowiedzialni za sprawy energii osiągnęli wstępne, wymagające pisemnego potwierdzenia porozumienie w sprawie ograniczenia zużycia gazu ziemnego o 15 proc. Minister Anna Moskwa stwierdziła, że wymóg oszczędności nie oznacza dodatkowych obciążeń dla Polski.
Dobre wrażenie zrobiła wizyta w Polsce szefa największej partii opozycyjnej w Niemczech Friedricha Merza. Mówił innym językiem niż Angela Merkel i obecny kanclerz Olaf Scholz, który w czasie największej od 1945 r. kompromitacji polityki niemieckiej sugeruje, że jego kraj powinien przejąć odpowiedzialność za Europę. Po tym chyba na dobre utrwali się powiedzenie „bezczelny jak Niemiec”.